Położenie geograficzne naszego kraju pozwala nam na bardzo szeroki wybór wakacyjnych destynacji – góry, jeziora, lasy i oczywiście Morze Bałtyckie. Choć wyjeżdżając nad nasze morze czasem trzeba uzbroić się w cierpliwość... oraz kurtkę i parasol. Pogoda nie zawsze rozpieszcza urlopowiczów, ale jeśli chcemy odpocząć od upałów, które towarzyszą nam latem na południu to nie powinno nas to odstraszać. Tym bardziej, że nawet jeśli pogoda nie pozwoli na wylegiwanie się na plaży, to można bardzo dużo zwiedzać.

Co warto zobaczyć w Szwajcarii zależy od tego, czego szukacie. Ten kraj ma do  zaoferowania naprawdę wiele - od rzek i jezior, aż po wysokie szczyty. Tym razem skupimy się na tych miejscach, które moim zdaniem są interesujące i mają w sobie coś ciekawego, czyli Lozanna i Lozerna. Zurych już w kolejnej części przewodnika! 

Szwajcaria – kraj, o którym każdy coś słyszał, ale nie każdy coś wie; państwo, które nie zostało dotknięte przez żadną wojnę, nie należy także do Unii Europejskiej. Efektem tego jest wspaniała sytuacja gospodarcza oraz wysoki poziom życia mieszkańców.

Wakacje za granicą? Czemu nie! Najlepiej tam, gdzie jeszcze nie byliśmy. Wybór padł na Genewę, zwłaszcza, że nocleg mieliśmy zapewniony u przyjaciół w małej nieodległej od miasta miejscowości po stronie francuskiej. Stamtąd było doskonałe połączenie do Genewy i pobliskich przepięknych miejscowości, zarówno tych w Szwajcarii, jak i tych we Francji. Oczywiście podróż była jedną wielką przygodą. Jak ktoś mówi Szwajcaria lub Genewa to ja mówię „Pięknie tam! Ale nigdy więcej nie pojadę już samochodem, bo może znowu się zepsuć w ciemnym niemieckim lesie.”

Tradycyjna kuchnia angielska to coś, co tak naprawdę nie istnieje, a Brytyjczycy nie są zbyt uzdolnieni kulinarnie. Co prawda nie można generalizować i zakładać, że nikt tam nie umie gotować, ale moje doświadczenie jasno pokazują, że w angielskim domu nie możemy liczyć na zjedzenie pysznej potrawy. Mieszkańcy Anglii mają inny styl życia niż my – są przyzwyczajeni do jedzenia na mieście, do kupowania gotowych potraw lub półproduktów.

W pierwszej części tego przewodnika po Londynie opisałam najbardziej znane atrakcje turystyczne w mieście, ale stolica Wielkiej Brytanii ma o wiele więcej do zaoferowania. Dla tych którzy lubią muzea, pałace i inne obiekty, które umożliwiają poznawanie historii tego miejsca nigdy nie zabraknie tu atrakcji. Londyn to jednak nie tylko historia. W dalszej części artykułu przeczytacie o miejscach, które są czystą rozrywką, zarówno dla miejscowych, jak i dla turystów.

Simon Mason / unsplash.com

Każdy z nas jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju i wszyscy lubimy co innego. Dotyczy to również sposobu, w jaki spędzamy wakacje – jedni lubią wypoczynek w gorącym słońcu, na plaży lub przy basenie, inni preferują spędzać swój wolny czas aktywnie – np. w górach. Są też tacy – i to tej grupy ja się zaliczam, którzy lubią zwiedzać kraje, miasta, obiekty i poznawać ich historię. Chodzenie po górach jest dla mnie zbyt męczące i mało satysfakcjonujące, leżenie w słońcu bardzo uciążliwe i nudne. Zwiedzanie muzeów, zamków, pałaców, oglądanie obiektów historycznych, czytanie tabliczek informacyjnych – tak! To są moje idealne wakacje.

Hollywood co roku musi wyprodukować horror. Dzisiaj to prosta sprawa, niektóre wydają się bardzo ładne: z genialną fabułą i efektami. Czasami można nawet spotkać znanych aktorów, co jest dziwne, bo w horrorach bohaterowie zazwyczaj umierają. Niestety całkowicie nieudanych horrorów jest więcej niż udanych. Związane to jest ze słabym scenariuszem i beznadziejną grą aktorską. Połączenie Biblii i horroru brzmi absurdalnie, ale film „Obcy: Przymierze” pokazuje, że jeśli do sprawy podejść odpowiednio, to można zrobić wszystko.

Tak, są historie, które się nie starzeją. Takie jak „Duma i uprzedzenie”. Napisana przez angielską pisarkę Jane Austin powieść ma już ponad 200 lat i słusznie uważa się ją za ważny utwór literatury pięknej. Błyskotliwe połączenie portretu XIX-wiecznej angielskiej szlachty z misternie skonstruowanym romansem. Książka pokazuje jak zmieniają się priorytety rodziców i pięciu córek, gdy do sąsiedztwa wprowadza się dwóch kawalerów.