Menu Mobilne

Przedstawiamy kolejny numer Intro Magazynu. Tym razem wydanie poświęcone jest sztuce teatralnej, w związku z odbywającym się w Rzeszowie Festiwalem Nowego Teatru, którego organizatorem jest Teatr im. Wandy Siemaszkowej. Zapraszamy do lektury!

Przed Wami kolejny numer Intro Magazynu. Na początek nowego roku akademickiego przygotowaliśmy poradnik dla studentów I roku. Zapraszamy do lektury! 

Panika, strach i stres... znów nadszedł czas egzaminów. Kolejny sezon, ale nie ulubionego serialu, a nieprzespanych nocy. Na pomoc przychodzi jednak muzykoterapia, która może stać się lekarstwem podczas sesji. Lekarstwem przyjemnym, bezpłatnym i skutecznym, pozwalającym dobrze zdać egzaminy i zmniejszyć nadmiar stresu.

Jak wiemy kobiety i mężczyźni całkowicie inaczej postrzegają świat. Tak samo jest z muzyką. Kobieta jest postrzegana jako ktoś delikatny, ujmujący, pełen wdzięku, można by powiedzieć, że i takiej muzyki słucha. Mężczyźni powinni być silni, twardzi, a w ich zachowaniu delikatność jest uznawana za niestosowną.

Są ludzie, którzy z przymrużeniem oka i zarazem lekkim niesmakiem słuchają o naszych krajowych produkcjach muzycznych. Nie do końca rozumiem dlaczego tak się dzieje, gdyż wystarczy trochę chęci, a z łatwością znajdziemy naprawdę rasowych polskich muzyków, którzy warci są bliższego poznania.

Kiedy jego losy ważyły się podczas procesu o pedofilię, jego fani czuwali pod gmachem, a na wieść o uniewinnieniu wypuścili 14 białych gołębi.

„Za sto lat ludzie będą słuchać The Beatles, tak jak my słuchamy Mozarta” – mówił Paul McCartney. Dziś każdy fan muzyki zna twórczość legendarnej czwórki z Liverpoolu. The Beatles jest nie tylko najbardziej znanym i popularnym zespołem, ale też symbolem pop kultury, będącym inspiracją dla innych.

Ludzie przyzwyczaili się do tego, że Rock’n’Roll kojarzony jest ze skandalami, używkami, „wtopami” scenicznymi. Trudno się im dziwić. Od wielu lat artyści dbają o to, żeby tak pozostało. Show biznes widział już wiele i z pokorą przyjmuje coraz dziwniejsze „rock’n’rollowe” zagrania gwiazd, które niekiedy – niestety – robione są specjalnie by wzbudzić sztuczną sensację. Czasami jednak uda się odnaleźć w tym jakiś sens.

Jak mówił pionier rocka i założyciel grupy Kiss – Gene Simpson: „Rock’n’roll nie ma przyszłości. Ten gatunek miał już swój najlepszy czas, i nie ma nic, co możemy zrobić, żeby przywrócić te czasy”.

Postman to solowy projekt Kostiantyna Pochtara, który jest także wokalistą zespołu indie-rockowego 5 Vymir. Sam Kostia przyznaje, że trudno mu było zdecydować się na karierę solową – wziąć instrument i wsiąść do pociągu. Nie mógł sobie wyobrazić własnej twórczości bez 5Vymiru i miał obawy, czy w ogóle spodoba się to publiczności. Z muzykiem rozmawia Vladyslav Tsovma (wywiad nagrany jesienią 2016 roku).