logo wsiiz main

POLECAMY

pixabay.com

Wywiady
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Izabela Hasan – właścicielka Agencji Wirtualnych Asystentek Resultea, studentka Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, żona i matka pięcioletniego dziecka. W swoim życiu ma do odegrania wiele ról, a każda z nich niesie ze sobą różne wyzwania. W trakcie wywiadu Iza podzieliła się swoimi doświadczeniami i opowiedziała o tym, jak radzi sobie z codziennymi trudnościami.

Sandra Kopko: Co skłoniło Cię do założenia agencji wirtualnych asystentek, a nie na przykład tradycyjnej agencji pracy?

Izabela Hasan: Od 5 lat prowadzę biznes online. Cały czas się uczę i rozwijam. Zaczynałam jako wirtualna asystentka i agencja była naturalnym krokiem po ponad 3 latach pracy w pojedynkę. Biznes online od lat leży w kręgu moich zainteresowań – lubię elastyczność, którą mi daję. Poza tym jest o wiele tańszy w utrzymaniu w porównaniu do biznesu stacjonarnego, gdzie dochodzą koszty wynajmu lokalu, media itd.

SK: Jakie są największe wyzwania, z jakimi borykają się kobiety, które pracują w branży technologicznej, w tym wirtualnej asyście, i jak sobie z nimi radzisz?

IH: Największe wyzwanie obecnie to inflacja, rosnące koszty i wysokie podatki. Ale to tak naprawdę nie jest związane z płcią i dotyczy wszystkich rodzajów biznesów w Polsce. Poza tym sporym wyzwaniem jest pogodzenie macierzyństwa z prowadzeniem biznesu, szczególnie jeśli dzieci są małe. Wiele osób ma też problem z pozyskiwaniem klientów – jest to zazwyczaj najtrudniejszy element posiadania biznesu. Z tym wiąże się również zachowanie ciągłości finansowej. Mimo że biznes online nie jest działalnością sezonową, to i nam zdążają się lepsze i gorsze okresy. Sztuką jest radzić sobie w tych gorszych.

SK: A jakie są korzyści z pracy z wirtualnymi asystentkami dla przedsiębiorców i jakie zadania najczęściej im powierzają?

IH: Korzyści jest mnóstwo. Zacznę od finansów. Zatrudniając wirtualną asystentkę, przedsiębiorca czy przedsiębiorczyni nie podpisuje standardowych umów o pracę czy zlecenie, a co się z tym wiąże nie płaci dodatkowych składek i podatków z tytułu zatrudnienia pracownika. Rozliczamy się na zasadach B2B. Wirtualne Asystentki najczęściej mają własne działalności i same opłacają ZUS i podatki, a klientom wystawiają faktury. Najczęściej rozliczają się one godzinowo – klient płaci za faktycznie przepracowany czas, bez wliczania w to przerw, jedzenia obiadu itd. Kolejną zaletą jest to, że wirtualna asystentka sama zapewnia sobie miejsce pracy i sprzęt, na którym działa. Zatrudniając pracownika, oprócz jego pensji pracodawca ponosi jeszcze koszty związane z wszelkim wyposażeniem i pobytem w zakładzie pracy (prąd, zapewnienie zaplecza sanitarnego itd.). Następną rzeczą, o której warto wspomnieć, jest wiedza i umiejętności. Tutaj WA również dba o swój rozwój. Klient nie ponosi dodatkowych kosztów związanych z doszkalaniem pracownika, kursami itd. Mogłabym jeszcze wymienić kilka innych kwestii, ale te wspomniane wyżej są najważniejsze i myślę, że wystarczą, aby przekonać do takiej współpracy. Odnośnie najczęściej zlecanych zadań – jest ich mnóstwo. Wirtualne asystentki często opiekują się stronami internetowymi, prowadzą konta w social mediach, obsługują klientów (poprzez maila, telefonicznie, odpisują na komentarze w mediach społecznościowych). Do częstych zadań należy też prowadzenie kalendarza, wsparcie w organizacji eventów (online i stacjonarnie) czy edycja audio i wideo (np. podcasty).

SK: Czy wirtualna asystentka może zastąpić tradycyjnego asystenta w biurze?

IH: Jak najbardziej może zastąpić asystentkę w biurze. Oczywiście nic nie zastąpi kontaktu osobistego, jednak nie zawsze jest on konieczny. Większość zadań można obecnie wykonać zdalnie i tak, jak wspomniałam wcześniej, jest to spora oszczędność dla przedsiębiorców. Istnieje też usługa zwana wirtualną recepcją. Jest to zastąpienie recepcji stacjonarnej osobą, która w zaciszu swojego domu odbiera telefony od klientów i prowadzi zapisy na usługi kosmetyczne czy fryzjerskie. Wirtualna asystentka to bez wątpienia zawód przyszłości – zainteresowanie naszymi usługami rośnie praktycznie z dnia na dzień.

SK: A jakie są Twoje plany na rozwój agencji wirtualnych asystentek w najbliższej przyszłości?

IH: Agencja cały czas rośnie, mamy coraz większy team i grono klientek. Myślę, że ta tendencja utrzyma się w najbliższej przyszłości. Z racji moich studiów i zainteresowań wychodzę nieco poza bycie wirtualną asystentką i więcej zajmuję się strategią. Ten kierunek mnie ciągnie i myślę, że razem z moim zespołem będziemy się w tym kierunku rozwijać.

SK: Prywatnie jesteś żoną, mamą. Jak udaje Ci się pogodzić pracę i życie rodzinne?

IH: Praca zdalna i na własny rachunek jest tutaj bardzo pomocna. Moje dziecko obecnie chodzi do przedszkola, więc ja pracuję wtedy, kiedy go nie ma. Kiedy zachoruje, nie mam problemu z zostaniem z nim w domu. Choć praca z dzieckiem przy boku jest daleka od ideału. Ale elastyczność moich godzin pomaga mi czasem przesunąć zadania na wieczór czy weekend. Jednak nie zdarza się to często, staram się dbać o Work-life balance – pracuję w godzinach 9-15, a popołudnie i wieczór rezerwuję na sport i rodzinę. Tak naprawdę wyzwaniem w tym pakiecie są studia. Nie udałoby się to wszystko, gdyby nie wsparcie moich rodziców, którzy bardzo pomagają mi w opiece nad dzieckiem podczas zjazdów i sesji.

SK: Jakie rady miałabyś dla innych kobiet, które chcą osiągnąć sukces w biznesie, równocześnie nie zaniedbując życia prywatnego?

IH: Po pierwsze nie bój się – podejmuj działania, nie odkładaj marzeń na „wieczne nigdy”. Własny biznes to zawsze ryzyko, ale etat często też nie jest pewny. Warto zaryzykować, bo można dużo wygrać. Po drugie – naprawdę można żyć i pracować na własnych zasadach. Mam wrażenie, że mało osób w to wierzy i przez to nawet nie próbuje. Chcesz pracować 5 godzin dziennie, a zarabiać tyle ile teraz za 8? To możliwe. Nie chcesz tłumaczyć się szefowi, że twoje dziecko znowu choruje i nie możesz przyjść do pracy? To też jest możliwe. Chcesz podróżować pracując zdalnie? Żaden problem. W dzisiejszych czasach Internet pozwala nam na naprawdę wiele, wystarczy nie bać się po to sięgnąć!

Herb Miasta Rzeszowa
Rzeszów - Stolica innowacji
Teatr Przedmieście
ALO Rzeszów
Klub IQ Logo
Koło Naukowe Fotografii WSIiZ - Logo
acropip Rzeszow
drugi wymiar logo
akademia 50plus