Konfetti, wybuchy, skaczące płomienie i inne atrakcje – najbardziej energiczny i pozytywnie zakręcony zespół metalowy odwiedził fanów w Polsce
W niedzielny wieczór 23 listopada TAURON Arena stała się ostoją dla fanów unikatowych cięższych brzmień. Polska znalazła się na liście trasy koncertowej „Tannzeid world tour”. Jako support zagrali Wargasm, a gościem specjalnym byli Bury Tomorrow.
Integracja z fanami
Krakowska publiczność swoim zaangażowaniem podbiła serca członków zespołu. Wokalista wspominał kilkakrotnie, że ci z przodu wiedzą jak się bawić. W trakcie koncertu fani organizowali liczne mosh pit’y czy ściany śmierci. Przed utworem „Hurricane” zespół poprosił, aby przygotowali wolne miejsce na środku płyty… ale na taniec, w parach. Zachęcił wszystkich zakochanych (oraz tych, którzy mieli ochotę po prostu potańczyć) o znalezienie drugiej połówki do tańca. Dodatkowym zaskoczeniem dla widowni okazał się występ wśród tłumu. Na środku płyty wykonali dwa utwory w stylu akustycznym. Publiczność wokół nich usiadła, wczuwając się w klimat leśnego koncertu przy ognisku.
Uczta wizualna
Większość nowszych singli zespołu posiada swoją własną identyfikację wizualną. Dla przykładu akcja „Pump it” dzieje się na siłowni w klimacie lat 90tych. Z kolei utwór „MC Thunder” zabiera nas na przejażdżkę Cadillaciem po mieście rodem z Kalifornii. Oprawa graficzna wykorzystywała te elementy oraz ekrany multimedialne, aby w trakcie koncertu przedstawiać tematyczne nawiązania do piosenek. Pomiędzy utworami okazjonalnie pojawiały się przebitki na ekranie z tyłu sceny. Przedstawiany na nich robot w podchwytliwy sposób zapowiadał nastepny przebój.
Specjalnie dla fanów z długim strażem zespół zagrał po piosence ze swoich pierwszych płyt. Wśród nich znalazło się „Crystals” z płyty o tym samym tytule. Electric Callboy pozostaną w trasie po europie do końca stycznia przyszłego roku.










