Artykuły
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Niewielu mieszkańców Rzeszowa wie, co działo się w tym miejscu. Dom Kultury WSK miał duży wpływ na ludzi żyjących w czasach jego tworzenia, rozwoju i upadku. Małgorzata Cisek-Kozieł patrzy na ten budynek przez pryzmat swej historii, którą dzisiaj przedstawiamy w reportażu Kvitoslavy Boiko.

Dom Kultury WSK to budynek, który powstał ponad 50 lat temu. Znajduje się przy ulice Dąbrowskiego, na osiedlu WSK, utworzonego na potrzeby fabryki Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego. W najlepszych czasach w fabryce pracowało 30 tysięcy pracowników. Prawie całe miasto. Osiedle powstało po to, żeby większość pracowników mogła mieszkać blisko pracy.

W centrum tego osiedla na placu został zbudowany Dom Kultury. To miejsce w swoim czasie było ośrodkiem umysłowego rozwoju i życia kulturalnego nie tylko młodzieży, ale również dorosłych mieszkańców osiedla. 

dom kultury 1959

Dom Kultury, 1959 rok

Przed oczami Pani Małgorzaty Cisek-Kozieł, która od urodzenia mieszka, pracuje i bierze aktywny udział w życiu Rzeszowa, ten budynek „rodził się i umierał”. O jednej z tych cudownych chwil, kiedy przeżywał swoje najlepsze chwile, Pani Małgorzata opowiada z ciepłem w sercu. 

- Ten budynek zapisał się w mojej pamięci bardzo dobrze. To było miejsce, gdzie chodziłam najpierw na bajki. Były takie poranki dla dzieci o 9 rano. Nie było wtedy jeszcze telewizorów. Dzięki temu, że moja mama miała znajomą, która była bileterką, wpuszczali mnie na te poranki. Pamiętam do dzisiaj, że to było wielkie przeżycie dla mnie. A potem jak urosłam, to przez tą samą panią byłam wpuszczana na filmy. Czekałam do ostatniej chwili, kiedy wszyscy już weszli, a jak gasiło się światło, to ona wpuszczała mnie na swoje miejsce. 

Było to dla mnie bardzo ważne, aczkolwiek moi rodzice nie byli specjalnie bogaci. Czasami nie stać mnie było, żeby wszystkie filmy obejrzeć. A byłam zakochana w kinie i do tej pory jestem niesamowitą kinomanką. Jest dobrze, że teraz mam telewizor, więc oglądam to wszystko w domu. Ale te momenty z dzieciństwa sprawiły, że zakochałam się w sztuce filmowej. 

dom kultury 2

Z archiwum Małgorzaty Cisek-Kozieł

Kolejny etap w moim życiu, związany oczywiście z tym ośrodkiem, to były kabarety. Byłam jeszcze w szkole średniej, kiedy w Rzeszowie odbywały się kabaretony. Przyjeżdżały zespoły kabaretowe prawie z całej Polski i odbywały się koncerty. Nawet przy Domie Kultury WSK funkcjonował kabaret, który nazywał się Meluzyna. Był on prowadzony przez braci Konieczkoskich i Lictwanów. Były to rodziny, które mieszkały tutaj, właśnie na tym osiedlu. Jeden pisał teksty, drugi muzykę. Wszyscy występowali w tym kabarecie. Do tej pory jestem wielką miłośniczką kabaretów. Pokazuje to jak można ukształtować człowieka poprzez wczesne działania sztuką i kulturą.

Później, jak te wszystkie przemiany nastały, kiedy już ta kultura nie była taka potrzebna ludziom, ponieważ mieli telewizory i komputery, to budynek został przekazany do Uniwersytetu Rzeszowskiego. Pięknie go wyremontowali. Jak zobaczyłam go po remoncie, to po prostu nie miałam słów - „padajcie narody, no świetnie jest” - powiedziała z zachwytem Pani Małgorzata.

Aktualnie w dawnym budynku Domu Kultury WSK odbywają się zajęcia dla studentów Wydziału Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego, a jego obecna nazwa to Instytut Muzyki. Są tam organizowane różne koncerty, działa teatr i odbywają się imprezy okolicznościowe. Budynek żyje i przeżywa swój kolejny etap. 

 

PerTutti - Logo
Helios - Logo
Mediatory - Logo
Miasto Rzeszów - Logo
Spotkania z podróżami - Logo
Rzeszów - Herb
Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Dalsze informacje Ok