W Norwegii do Dnia Konstytucji podchodzi się bardzo poważnie, lecz z większą radością i lekkością niż w Polsce. Wychodzi się z flagami na ulicę, szkoły i przedszkola organizują marsze dzieci, gdzie wszyscy radośnie śpiewają i dobrze się bawią. W niektórych miastach przechodzą orkiestry, strażacy czy grupy studenckie. A jak to wyglądało w tym roku?
Obchody tego dnia są huczne, wesołe i podkreślają, jak naród potrafi być ze sobą zżyty. Na ten jeden dzień, każdy z uśmiechem na twarzy przyodziewa bunad, piecze kransekake oraz wyciąga nasjonal flagget, aby rozwiesić w oknach, samochodach i wszędzie gdzie się da. Po wielu dniach deszczu, słońce rozświetliło ten dzień na ulicach w Oslo.
Historia święta
Norwegowie nazywają je „Syttende Mai” albo ,, Nasjonaldagen ‘’, czyli Dniem Narodu. 17 maja 1814 roku w Eidsvoll została podpisana konstytucja, która głosiła niezależność Norwegii w formie monarchii konstytucyjnej. Było to dążenie do utrzymania państwowej suwerenności, w sytuacji zagrożenia, że kraj zostanie włączony do Szwecji.
Obchody tego święta nie były jednak tak huczne jak dziś. Przypominały one raczej spontanicznie zgromadzenia wśród społeczności studenckich i patriotycznych, gdyż z przyczyn politycznych nie mogły mieć większego wydźwięku. Po podpisaniu traktatu z Moss z sierpnia 1814 roku, kiedy to Norwegia weszła w unię personalną ze Szwecją, ówczesny nieprzychylny uroczystościom król Karl Johan, zabronił separatystycznych obrzędów, aż do 1833 roku.
Już w 1864 roku zaczęły się parady dzieci, zwane dziś barnetoget, w których najpierw szli tylko chłopcy, a w 1899 roku dołączyły dziewczęta. Druga Wojna Światowa w Norwegii zakończyła się dokładnie 9 dni przed obchodami Syttende Mai, dlatego Dzień Wyzwolenia spod niemieckiej okupacji został włączony w Święto Konstytucji i z tego względu, co roku, ten dzień jest arbeidsfri , czyli wolny od pracy.
Jak obchody wyglądają dzisiaj?
Jest to niesamowite wydarzenie w każdym z Norweskich miasteczek. Ludzie z najróżniejszych zakątków kraju, jak i innych państw, przyjeżdżają by ujrzeć parady, orkiestry, a także jeśli chodzi o Oslo, rodzinę królewską, która macha wszystkich ze swojego balkonu w pałacu. Dzieci w przedszkolach i szkołach przygotowują pieśni patriotyczne, muzykę, sztandary, a nawet własne kostiumy, by dumnie przejść się po ulicach miast. Jest czerwono, biało i niebiesko, radośnie oraz zewsząd można usłyszeć słowa ,,Gratulerer med dagen’’, czyli ,,Gratulacje z okazji święta’’.
Tradycje i symbole
Mamy dużo wspólnego z ludźmi z Krainy Fiordów, a jedną z tych rzeczy jest zakorzeniona miłość do narodowego folkloru i tradycji. Tak jak i my, mają oni swoje stroje narodowe, które nazywają bunad. U kobiet strój składa się m.in. ze spódnicy, katany i kamizelki. Dużą rolę odgrywają dodatki, które często trafiają z pokolenia na pokolenie w rodzinie. Jest to np. srebrna lub złota biżuteria, ozdobne paski, stylowe torebki, buty czy do włosów. Stroje różnią się w zależności od lokalizacji, co dodatkowo podkreśla pochodzenie osoby, która go nosi. Bunady bywają mylone ze strojami ludowymi (folkedrakt), które były inspiracją dla wielu twórców strojów narodowych.
Poza strojami, Norwedzy kochają swoją flagę i umieszczają ją dosłownie wszędzie. Ozdobne serwetki, przyozdobione kolorami kwiaty, obrusy, zasłony, poduszki, opakowania napoi czy czekolad, ubrania i wiele innych rzeczy, które widnieją witrynach sklepowych. Symbole państwa wiszą w sklepach, barach, restauracjach, domach oraz na ulicach i naprawdę nie da się przejść obok nich obojętnie.
Russ, czyli kilkutygodniowa studniówka szkół średnich
Russ to tradycyjne, trzytygodniowe święto norweskich maturzystów, które zazwyczaj odbywa się od połowy kwietnia do 17 maja, osiągając kulminację w Dniu Konstytucji. Podczas tych obchodów, uczniowie wynajmują specjalne russebil, czyli samochody (autobusy), w których imprezują i jeżdżą po mieście. Autobusy są specjalnie przygotowane, niekiedy na specjalne zamówienia (nie trzeba mówić, że są również bardzo drogie!), tak aby pokazać się z jak najlepszej strony. Reprezentują siebie, co za tym idzie również szkoły. Każdy z nastolatków ma nawet swoje russekort, czyli wizytówki. Najbardziej charakterystycznym elementem russ jest ubiór nastolatków, czyli kombinezony. Na kombinezonach naszyte jest imię właściciela, nazwa szkoły, flaga Norwegii i wiele innych naszywek, które ogranicza tylko fantazja nastolatków. Najwięcej można spotkać uczniów w kolorze czerwonym, ponieważ to osoby ze szkół ogólnokształcących, których jest najwięcej. Są również kombinezony niebieskie – szkoły ekonomiczne, czarne – szkoły zawodowe, zielone – szkoły rolnicze, oraz białe – szkoły religijne itp. Jedną z żelaznych zasad dotyczących stroju jest to, że kombinezonu nie powinno się prać przez cały okres russ.
A co oni tak naprawdę robią? Otóż oprócz hucznego imprezowania, oraz oczywiście nauki ( 😉 ), wykonują oni najróżniejsze zadania. Są one oczywiście niekonwencjonalne, niekiedy związane z używkami, niegodnym zachowaniem czy łamaniem zasad. Jedyne co ogranicza uczniów, to ich fantazja. Przykłady? Otóż np. siedzenie w samej bieliźnie na wszystkich lekcjach w szkole, zebranie jak największej ilości podpisów na różnych częściach ciała czy sprośne zachowania w miejscach publicznych. Pomimo krytyki wśród wielu starszych czy młodszych pokoleń, jest to zachowanie bardzo zakorzenione w kulturze.
Znaczenie święta dla Norwegów
Dzień Konstytucji symbolizuje nadzieję, wolność, jedność narodową oraz demokrację. Wspominałam, że nasze kraje są podobne? Dla wielu jest to dzień dumy z historii, kultury kraju oraz wspaniałego życia, jakie ten naród oferuje. To radosny, rodzinny czas, który podkreśla znaczenie wspólnoty oraz tradycji.










