logo wsiiz main

POLECAMY

Kamil Dymowski

Artykuły
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
Adam Małysz u progu nowego tysiąclecia stał się idolem milionów Polaków, wykonując pozornie błahą czynność – skacząc na nartach. Dlaczego wątły Wiślanin podbił serca kibiców i to jego sukcesy stały się przedmiotem głębokich rozważań socjologów, stanowiąc symbol przemian oraz nadziei, która stała przed Polską?

„Orzeł z Wisły” niezmiennie od lat znajduje się w ścisłej czołówce wszelakich rankingów wskazujących najlepszych sportowców w historii naszego kraju. Kryształowe Kule, medale Mistrzostw Świata czy Igrzysk Olimpijskich oraz zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni to sukcesy, wobec których nie można przejść obojętnie. Jednak to czas, w którym Adam Małysz odnosił sukcesy, wyróżnia go spośród innych sportowych herosów.

Burzliwe lata 90.

Na początku ostatniej dekady XX wieku sukcesy Stanisława Marusarza czy Wojciecha Fortuny stanowiły wśród kibiców skoków narciarskich wyłącznie miłe wspomnienie. Większość kadry nie była przystosowana do nowego stylu „V”, który stał się standardem w technice lotu. Wtedy na scenie pojawił się dobrze rokujący Wiślanin – Adam Małysz, który szybko stał się czołowym skoczkiem w naszym kraju. W ostatnim konkursie sezonu 1995/96 odniósł swoje premierowe zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata na skoczni Holmenkollen w Oslo, której niedługo później zostanie okrzyknięty królem.

Przygotowania do zbliżających się igrzysk w Nagano nie przebiegły jednak po myśli Małysza. Sezon 1997/98 przyniósł mu zaledwie 43 punkty do klasyfikacji generalnej, a w obu konkursach na olimpijskich obiektach nie zdołał dostać się nawet do najlepszej pięćdziesiątki. Trudny okres piętrzył wątpliwości w głowie skoczka, który zastanawiał się nad rzuceniem nart w kąt i powrotem do wyuczonego zawodu, jakim było dekarstwo. Rok 2000 przyniósł jednak w jego karierze przełom, który na zawsze odcisnął piętno nie tylko na życie Małysza, ale i całej Polski.

Dominator

49. Turniej Czterech Skoczni rozgrywany w sezonie 2000/2001 zapowiadał się na dominację Martina Schmitta, który podbił świat skoków u progu nowego tysiąclecia. Niespodziewanie jednak kwalifikacje do zawodów w Oberstdorfie, stanowiących pierwszy przystanek cyklu, zwyciężył Adam Małysz. W seriach konkursowych, jak i w zmaganiach na kolejnym obiekcie w Garmisch-Partenkirchen Polak potwierdził klasę, zbliżając się do ścisłej czołówki. Wydawało się, że skoczek wrócił na właściwe tory po latach niebytu i znów będzie stanowił solidny punkt na skokowej mapie Polski. Nikt jednak nie spodziewał się, w jaki sposób otworzy nowy, XXI wiek.

4 stycznia 2001 roku na skoczni Bergisel w Innsbrucku Małysz po loteryjnych zawodach zdeklasował rywali i wyszedł na prowadzenie w całym turnieju. Na ostatnim przystanku zmagań w Bischofshofen potwierdził, że poprzednia wiktoria nie była tylko dziełem przypadku i mógł cieszyć się ze zwycięstwa w Turnieju Czterech Skoczni z niepobitą do dziś przewagą ponad 100 punktów nad drugiem Janne Ahonenem.

Pozostała część sezonu stanowiła potwierdzenie dominacji Małysza nad resztą stawki, którą dobitnie uwypuklił w dwóch kolejnych kampaniach, burząc kolejne mury – został jedynym skoczkiem w historii, który sięgnął po Kryształową Kulę trzy sezony z rzędu. Czwarte i ostatnie tego typu trofeum zdobył w sezonie 2006/2007, zaś tytuły Mistrzostw Świata z Lahti, Val Di Fiemme czy Sapporo oraz krążki olimpijskie z Salt Lake City oraz Vancouver stanowiły ukoronowanie kariery Małysza i udowodniły jego umiejętność przygotowania na jedną, konkretną imprezę.

Przeczytaj także: Wakacyjne sporty w Polsce

Dlaczego on?

Sukcesy „Orła z Wisły” u progu XXI wieku, począwszy od wyżej wspomnianego turnieju, odbiły się ogromnym echem w Polsce, gdzie od teraz nie mógł poruszać się po ulicach swobodnie. O ile skoki narciarskie nie były w naszym kraju sportem anonimowym, tak Polska ponad dwie dekady temu znajdowała się w pozycji pretendującego słabeusza – mimo świeżej obecności w NATO oraz zbliżającej się akcesji do Unii Europejskiej, sytuacja gospodarcza w kraju zmuszała wielu rodaków do emigracji, zaś ci, którzy zdecydowali lub byli zmuszeni do pozostania w ojczyźnie, rozgrywali codzienną walkę o przetrwanie. Pojawienie się skromnego i pokornego sportowca pozwoliło milionom Polaków na oderwanie się od szarej rzeczywistości, a także stanowiło namacalny dowód powiedzenia „Polak potrafi”, leczącym kompleksy względem innych narodów.

Niedzielne popołudnia dzisiejszym 30 i 40-latkom nierozerwalnie kojarzą się z rosołem oraz schabowym w towarzystwie skoków, z kolei gra Deluxe Ski Jump doczekała się uproszczonej, potocznej nazwy „Małysz”. Zmagania Polaka na olimpijskich obiektach w Salt Lake City w 2002 za pośrednictwem telewizji oglądała kosmiczna, nie do pobicia przy obecnych realiach liczba około 20 milionów widzów – więcej osób śledziło wyłącznie pogrzeb papieża Polaka trzy lata później. Do kanonu polskiej telewizji przeszła laudacja Włodzimierza Szaranowicza, nierozłącznie kojarzonym z sukcesami „Orła z Wisły”. Dziennikarz łamiącym głosem podziękował skoczkowi za lata przeżywanych emocji, a cytaty z tej przemowy takie jak „fenomen socjologiczny”, „dzięki tym transmisjom żyliśmy życiem zastępczym” czy „ambasador wspaniałego skoku cywilizacyjnego do Europy” do dziś żyją w świadomości kibiców.

Dziedzictwo

Czy w roku 2026 kurz po szale Małyszomanii opadł na dobre? Nie do końca. Sezon 2010/2011, stanowiący zakończenie kariery Wiślanina, przyniósł rozbłysk gwiazdy Kamila Stocha, który w sposób naturalny przejął pałeczkę lidera polskich skoków. Wielu zawodników stanowiących dziś trzon kadry wychowało się na poczynaniach Małysza, zaś on sam od kilku lat stoi na czele Polskiego Związku Narciarskiego, nadzorując inicjatywy związane z poszukiwaniem godnych sobie następców.

Historia Adama Małysza dobitnie pokazuje, jak sport może być przyczynkiem do wielkich społecznych zjawisk, dzięki którym całe rzesze kibiców znajdują kogoś, z kim realnie mogą się utożsamić.

Herb Miasta Rzeszowa
Rzeszów - Stolica innowacji
Teatr Przedmieście
ALO Rzeszów
Klub IQ Logo
Koło Naukowe Fotografii WSIiZ - Logo
acropip Rzeszow
drugi wymiar logo
akademia 50plus