logo wsiiz main

POLECAMY

Wywiady
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Rzeszowska „Pusta Przestrzeń”, której wokalistą i gitarzystą jest Paweł Serewko – absolwent dziennikarstwa w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, wydała niedawno debiutancką „epkę” zatytułowaną "Pustka". Była to dobra okazja do rozmowy z zespołem na temat początków ich muzycznej przygody, podobieństw do Myslovitz i Siekiery oraz, przede wszystkim, premierowego wydawnictwa.

Michał Mryczko: Pusta przestrzeń – książka Harrisona, zagadnienie fizyczne, zespół muzyczny z Rzeszowa. Co było inspiracją dla takiej a nie innej nazwy?

Jacek: Wymyślenie nazwy dla zespołu zajęło nam trochę czasu. Zależało nam przede wszystkim na tym, aby była charakterystyczna, a jednocześnie dobrze brzmiała. Uznaliśmy też, że skoro gramy piosenki po polsku, to nazwa również powinna być w tym języku. Ze wszystkich propozycji, którymi wymienialiśmy się podczas rozmów, zdecydowaliśmy się właśnie na „Pustą Przestrzeń”.

MM: Wasza przygoda ze sceną rozpoczęła się przed pięcioma laty. Jak wyglądały początki? Było to stąpanie po niepewnym gruncie, czy pewne kroczenia w obranym i zaplanowanym kierunku?

Paweł: Miałem kilka pomysłów na piosenki jeszcze przed rozpoczęciem prób. Gdy udało się skompletować skład, skoncentrowaliśmy się na opracowaniu własnego materiału. Od początku wiedzieliśmy, że chcemy tworzyć alternatywnego rocka przeplatanego innymi podgatunkami muzyki rockowej i myślę, że słychać to w naszej twórczości. Na co dzień każdy z nas słucha nieco innej muzyki. Dzięki temu wszyscy wnieśliśmy do brzmienia Pustej Przestrzeni coś własnego, od siebie. Po paru miesiącach byliśmy gotowi, by wyjść na scenę i zagraliśmy pierwsze koncerty.

MM: Jak wiemy, różnie bywa w Rzeszowie z miejscami, w których można zorganizować próby i zagrać koncerty. Oba typy miejsc można generalnie wymienić na palcach jednej ręki. Jak wyglądało to w Waszym przypadku? Jak i gdzie zaczynaliście? Czy możecie wskazać miejsce bądź wydarzenie, które znacząco Wam pomogło w zaprezentowaniu siebie?

Przemek: W Rzeszowie jest całkiem sporo miejsc do grania prób, choćby w niektórych filiach Rzeszowskiego Domu Kultury, gdzie sami stawialiśmy pierwsze kroki. Są też prywatne salki. Rzeczywiście trochę gorzej ma się sprawa z lokalami do grania koncertów. Na szczęście w naszym mieście jest kilka klubów, pubów oraz imprez plenerowych, na których można się pokazać. Jeśli chodzi o Rzeszów, graliśmy m.in. na Rockowyi w 2018 roku oraz na kilku innych imprezach organizowanych przez RDK. Występowaliśmy także m.in. w Klubie Vinyl i Underground Pubie.

MM: Pawle – jesteś absolwentem Dziennikarstwa w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, pracujesz jako specjalista ds. relacji z mediami. Jaką rolę pełni muzyka w Twoim życiu? Czy jest pewnego rodzaju odskocznią od rutyny?

Paweł: Muzyka towarzyszy mi praktycznie od zawsze. W szkole podstawowej zacząłem naukę gry na keyboardzie, po paru latach doszła do tego gitara. Już w liceum grałem w zespole z kolegami ze szkolnej ławy. Zresztą każdy z nas był w jakimś stopniu związany z muzyką jeszcze przed Pustą Przestrzenią. Bardzo lubię słuchać różnorodnych gatunków i odkrywać nowe, nieznane mi dotąd zespoły. Uważam, że poszerzanie swoich muzycznych horyzontów ma pozytywny wpływ na naszą kreatywność i wyobraźnię, dlatego to coś więcej niż tylko zwykła odskocznia od codzienności.

MM: W wywiadach z Wami przewija się pytanie o datę wydania Waszej premierowej „epki” pt. „Pustka”. W końcu piątek trzynastego owiany jest różną sławą, a Wy, przekornie do pieca dokładając, opublikowaliście ją równo o 13:13. Można zatem wysnuć wniosek, że do przesądnych nie należycie i sukcesu wydawnictwa od daty premiery nie uzależniacie?

Jakub: Data 13 marca wypadła w zasadzie nieco przypadkowo. Kilka dni wcześniej otrzymaliśmy finalny mix piosenek, które znalazły się na Pustce. Chcieliśmy jak najszybciej podzielić się nimi ze słuchaczami. Premiery nowych płyt zazwyczaj mają miejsce w piątki, dlatego zdecydowaliśmy się, że minialbum ukaże się właśnie w najbliższy piątek. Gdy zorientowaliśmy się, że to piątek 13, postanowiliśmy pozostać przy tej dacie, a co więcej zrobić na przekór i udostępnić EP-kę na naszym Youtubie oraz Bandcampie właśnie o 13:13.

pp okładka pustka

(okładka "Pustki" - premierowego wydawnictwa zespołu Pusta Przestrzeń)

MM: Tytułowa „Pustka” to też przekora, łącząca „epkę” z nazwą zespołu?

Jacek: Wyraz „pustka” nadawał się na tytuł tej EP-ki z kilku powodów. Przede wszystkim, jak sam zauważyłeś, kojarzy się z pierwszym członem nazwy zespołu. Po drugie, brzmi zdrobniale, co wpasowuje się w fakt, że to minialbum. W pewnym stopniu nazwa odnosi się też do zawartości tekstowej płyty. Dlaczego? Najlepiej posłuchać i przekonać się samemu.

MM: Wszystkie cztery piosenki wydają się być bardzo życiowe – głównie o uczuciach, miłości i jej trudach, tylko ostatni „Film grozy” jakby się z tej subiektywnej klasyfikacji wyłamuje. Gdyby nie jego mocno poetycki charakter, blisko tekstowo byłoby mu do słów utworów punkowej Siekiery. Można zatem wysnuć wniosek, że życie to głównie uczucia, które kończą się przez „zabójcę, który wszedł do chatki”?

Paweł: To ciekawa interpretacja! Uczucia naturalnie stanowią istotny element w życiu każdego człowieka, a miłość, szczególnie jej skomplikowana natura, przewija się w naszych piosenkach. Tekst „Filmu grozy” faktycznie można skojarzyć z Siekierą, szczególnie utworem „Idzie wojna”, choć w przeciwieństwie do niego ma mniej poważny i bardziej groteskowy charakter. Główną inspiracją do powstania tej piosenki były niskobudżetowe horrory klasy B, których jestem zagorzałym fanem. Życzę jednak wszystkim, aby wiedli szczęśliwszy żywot niż fikcyjni bohaterowie takich produkcji.

MM: Szczerze powiedziawszy, po wysłuchaniu „epki”, silnie nasuwa mi się skojarzenie z Myslovitz. Zgodzicie się ze stwierdzeniem, że blisko Wam muzycznie i tekstowo do tego zespołu?

Jakub: Często słyszymy porównania do tego zespołu, który zresztą bardzo lubimy. Z pewnością poruszamy się w zbliżonej stylistyce, ale stopień podobieństwa najlepiej ocenić samemu słuchając Pustki.

MM: Jeden z głównych celów zespołów muzycznych, jakim jest wydanie własnego wydawnictwa, już za Wami. Jakie zatem są Wasze plany na tę bliską przyszłość? Long Play? Trasa? Czego Wam życzyć?

Przemek: Mamy zamiar ponownie wejść do studia jeszcze w tym roku, aby zarejestrować kolejne piosenki z naszego repertuaru. Planowaliśmy też koncerty na wiosnę. W obecnej sytuacji trudno przewidzieć kiedy uda nam się to zrealizować. Liczymy na to, że sytuacja związana z koronawirusem wkrótce zostanie opanowana i branża muzyczna wróci do normalnego funkcjonowania. Z pewnością można nam życzyć tego, aby grono naszych słuchaczy stale się powiększało oraz żebyśmy jak najszybciej mieli możliwość zaprezentowania się na scenie. O naszych działaniach na bieżąco informujemy na Facebooku oraz Instagramie, więc zapraszamy wszystkich zainteresowanych!

pp foto zespół

Pusta Przestrzeń powstała jesienią 2015 roku w Rzeszowie. Zespół w swojej twórczości odwołuje się do różnych podgatunków alternatywnego rocka. Wśród najważniejszych inspiracji muzyków znajdują się indie rock, shoegaze, a także szeroko rozumiana polska muzyka pop rockowa. 13 marca 2020 r. grupa wydała swój debiutancki minialbum pt. "Pustka", na który złożyły się 4 autorskie kompozycje.

Pusta Przestrzeń to:

Paweł Serewko – wokal, gitara

Jacek Miciuda – bas

Przemysław Biliński – gitara

Jakub Kasowicz – perkusja

PerTutti - Logo
Helios - Logo
Mediatory - Logo
Miasto Rzeszów - Logo
Spotkania z podróżami - Logo
Rzeszów - Herb

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.