Twoja codzienność to relacje sportowe, a wieczory spędzasz, planując zbrodnię, która ujdzie Ci na sucho. Dowiedz się, dlaczego strach przed „blokadą twórczą” to tylko wymówka dla lenistwa i dlaczego Twoi bliscy to najgorsi recenzenci Twojej twórczości.
8 kwietnia w Centrum Turystyki i Rekreacji w Kielnarowej odbyło się wyjątkowe spotkanie zorganizowane przez Koło Naukowe ReadingLab. Gościem specjalnym był Paweł Fleszar – człowiek o dwóch zawodowych twarzach: uznany dziennikarz sportowy oraz autor wciągających kryminałów.
Zbrodnia bez krwi na rękach
Jednym z najciekawszych wątków rozmowy było pytanie o to, czy mroczne historie zostają w autorze po odejściu od biurka. Paweł Fleszar uspokoił słuchaczy: umie stawiać grubą kreskę między fikcją a rzeczywistością. Jego receptą na spokój ducha jest specyficzny styl. Autor unika drastycznych, naturalistycznych opisów zbrodni. Skupia się na intrydze, dzięki czemu pisanie nie obciąża go psychicznie, a czytelnik dostaje angażującą historię bez niepotrzebnego epatowania brutalnością.
Szkoła pisania: Od konkursów po kilkanaście tysięcy tekstów
Autor podkreślał, że sukces w tworzeniu książek to przede wszystkim dyscyplina, której nauczyło go dziennikarstwo. Jako twórca tysięcy newsów i artykułów musiał zmierzyć się z wyzwaniem, jakim jest żmudna redakcja powieści. Fleszar uważa, że w każdym człowieku drzemie potencjał na przynajmniej jedną świetną fabułę, która nie musi być biografią. Jednocześnie radzi, aby nigdy nie dawać swoich tekstów do czytania bliskim, ponieważ rodzina zawsze będzie chciała powiedzieć nam coś miłego, by nas nie zranić. Do realnych postępów potrzebny jest krytyczny czytelnik, który nie będzie bał się wskazać błędów. Autor zaznaczył także, że lepiej poświęcić więcej czasu na dopracowanie książki, niż oddać wydawcy niedokończony materiał wymagający ciągłych poprawek.
Przeczytaj również https://www.intro.media/aktualnosci/nie-scrolluj-swojej-przyszlosci-wez-branze-pod-lupe-i-kliknij-w-kariere
Inspiracja, lenistwo i nowe wyzwania
Skąd brać pomysły na książkę? U Pawła Fleszara proces ten zaczyna się nietypowo, bo od wymyślenia zakończenia, podczas gdy środek fabuły powstaje naturalnie w trakcie pisania. Inspirują go prawdziwi ludzie z jego otoczenia, co nadaje postaciom autentyczności. Podczas spotkania autor zdradził również, że jego nadchodząca powieść będzie miała w sobie elementy romansu.
Odnosząc się do współczesnych technologii, przyznał, że nie ufa sztucznej inteligencji i nie lubi jej, jednak nie czuje się zagrożony w swojej profesji. Rozprawił się także z mitem blokady twórczej, którą nazywa po prostu zwykłym lenistwem. Według niego kluczem jest systematyczność, dlatego warto założyć np. bloga, aby wyrobić w sobie nawyk regularnego pisania.
Spotkanie zakończyło się w atmosferze, której nikt nie chciał przerywać. Uczestnicy byli zaskoczeni bezpośredniością autora i dawką motywacji, jaką otrzymali. Na koniec każdy mógł liczyć na pamiątkowy autograf w książce i krótką rozmowę z pisarzem. Jako KN ReadingLab jesteśmy dumni, że mogliśmy gościć tak inspirującą postać. To popołudnie pokazało nam, że na realizację marzeń o własnej książce nigdy nie jest za późno.
Jeśli czujesz niedosyt i chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się w świecie literatury na naszej uczelni, koniecznie śledź nas na Instagramie! W kwietniu planujemy kolejne wydarzenia, których nie możesz przegapić. Do zobaczenia na kolejnym spotkaniu z cyklu ReadingLab.










