Sidebar

Aktualności
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Trzy lata pracy i wiele tygodni oczekiwań na decyzję wydawnictwa, czy odważy się opublikować książkę podejmującą kontrowersyjny i „niewygodny” temat pedofilii – tak mówi o swojej szóstej książce, Magdalena Louis, rzecznik prasowy w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Prezentacja powieści „Sonia” już 20 marca.

Autorka po raz kolejny w swojej książce korzysta z doświadczeń jakie przez lata zbierała pracując dla brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości. To doświadczenie między innymi stało się podstawą nowej książki „Sonia”, której prezentacja odbędzie w IQ Club 20 marca (środa) o godz. 17:30.

Magdalena Louis więcej o książce w rozmowie z Sylwią Buksą:

Nowa książka to czysta fikcja literacka, ale ponownie czerpałam z tego, czego byłam świadkiem pracując dla brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości. Książka porusza problem pedofilii. Obecnie bardzo dużo wiemy o ofiarach i sprawcach pedofilii. Ja skupiam się w najnowszej książce na najbliższym otoczeniu tych molestowanych dzieci - na rodzicach, rodzeństwie, szkole, sąsiadach. Na tych wszystkich osobach, które nad nimi powinny czuwać, powinny, a jednak tak się nie dzieje.

Odwracają oczy. Proszę zauważyć, że  ofiary pedofilii nie funkcjonują w próżni, są obok nich rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, nauczyciele, i zawsze wysyłają niepokojące sygnały, dają znak, że coś niedobrego się dzieje. Niestety w Polsce mamy kompletny brak edukacji na ten temat, poza straszeniem księdzem pedofilem czy wuefistą pedofilem. Nie mamy też systemu monitorującego przestępcę, który wychodzi na wolność. Za czyny pedofilskie w Polsce nie kara się zbyt surowo i po odbyciu kary, oni wychodzą na wolność, znikają i ślad się urywa.

Do napisania „Soni” sprowokowała mnie głośna sprawa otrzęsin w Gimnazjum Salezjańskim w Lubinie. Gdy zobaczyłam w tv ten dziwny rytuał, który polegał na zlizywaniu piany przez piętnastolatki z kolan rozkraczonego księdza, byłam absolutnie przerażona. Kiedy media wzięły temat na warsztat, do kamery rozkrzyczały się  matki uczennic, broniąc ohydnych, poniżających praktyk oraz ich adresata, księdza Kozyrę, oskarżając media o manipulację. Brak edukacji, brak wyobraźni, zero odpowiedzialności za własne dziecko. I nie ważne, czy tamtejszy ksiądz posunął się dalej czy wystarczyło mu lizanie kolan, ważne, że większość matek nie widziała w tym nic złego, zdrożnego, poniżającego.

 Jeżeli rodzice nie uchronią dzieci, to kto ma to zrobić? Państwo, szkoła? Nagłośnienie tego, co wydarzyło się w Lubinie, przede wszystkim reakcja rodziców tych dziewczyn, była zapalnikiem mojej historii w „Soni”.

Cały wywiad już niebawem na Intro.Magazyn.

PerTutti - Logo
Helios - Logo
Mediatory - Logo
Miasto Rzeszów - Logo
Spotkania z podróżami - Logo
Rzeszów - Herb
Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.