Kawa nie jest już dziś traktowana wyłącznie jako „niezdrowa używka”. Badania pokazują, że dla większości zdrowych dorosłych umiarkowane picie kawy może być bezpieczne, a nawet korzystne.
Najczęściej podawana granica to około 400 mg kofeiny dziennie, czyli zwykle 2-4 filiżanki kawy. Przy takiej ilości kawa u większości osób nie powinna powodować problemów. Co więcej, regularne picie kawy bywa łączone z niższym ryzykiem m.in. cukrzycy typu 2, chorób wątroby, Parkinsona czy depresji.
Nie oznacza to jednak, że kawa jest dobra dla każdego. Nadmiar kofeiny może wywoływać bezsenność, nerwowość, kołatanie serca, bóle głowy i problemy żołądkowe. Szczególnie uważać powinny osoby z nadciśnieniem, refluksem, zaburzeniami lękowymi, problemami ze snem oraz kobiety w ciąży.
Duże znaczenie ma też pora picia. Kawa wypita późnym popołudniem lub wieczorem może pogorszyć jakość snu, nawet jeśli ktoś uważa, że „kofeina na niego nie działa”. Najrozsądniej pić ją rano lub w pierwszej części dnia.
Najlepszy wybór to czarna kawa albo kawa z niewielką ilością mleka, bez dużych ilości cukru, syropów i bitej śmietany. Wtedy naprawdę mówimy o kawie, a nie o deserze w kubku.
Wniosek? Kawę można pić, ale z umiarem. Dla większości osób 2-3 filiżanki dziennie to rozsądna ilość. Jeśli jednak po kawie pojawia się niepokój, problemy ze snem albo kołatanie serca, organizm wyraźnie daje sygnał, że warto ją ograniczyć.










