logo wsiiz main

POLECAMY

Patryk Gulczyński

Artykuły
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Niezapomniane doznania, idealny sposób na spędzenie wieczoru w gronie najbliższych i wyznaczenie nowej definicji luksusu – a to wszystko bez wstawania z kanapy. Dziś ta piękna wizja sprzed ponad dekady pozostaje w pamięci wyłącznie jako ciekawostka. Dlaczego rewolucyjne połączenie telewizji z technologią 3D odniosło spektakularną porażkę?

Rok 2009. Film Avatar przebojem wdziera się do sal kinowych, a przełomowe wykorzystanie technologii 3D podbija serca miłośników kinematografii. Producenci telewizorów, chcąc nie tracić dystansu do konkurencji, już rok później wprowadzają na rynek modele telewizorów kompatybilne z tą trendującą rozrywką – czy to osobno, czy wraz z dedykowanymi okularami. Mimo różnych niuansów w zależności od producenta, mogliśmy rozróżnić ich dwa podstawowe rodzaje.

Ciężki wybór na start

Telewizory 3D wyprodukowane w technologii aktywnej, inaczej migawkowej, pozwalały na odbieranie transmisji w świetnej jak na ówczesne standardy rozdzielczości HD 1080p, jednak by cieszyć się ową jakością konieczne było użycie okularów, których szkła wykonane były z warstwy ciekłych kryształków oraz filtru polaryzacyjnego. Elementy składające się na ich budowę sprawiały, że były cięższe od klasycznych okularów korekcyjnych czy słonecznych, znacząco wpływając na wygodę. Dodatkowo, ciągłość sparowania telewizora z naocznymi akcesoriami wymagała nieustannej „czystości” pola między nimi – przebiegające dziecko czy dobra dusza wycierająca kurze mogła wymusić łączenie na nowo. Konieczność ładowania również zniechęcała do potencjalnego zakupu.

Z kolei odbiorniki z technologią pasywną, zwaną również polaryzującą, pozwalały na zachowanie klasycznej wagi za sprawą typowych oprawek wraz z dwukolorowymi szkiełkami, dzięki którym dwa obrazy wyświetlane na ekranie przez różne filtry polaryzacyjne tworzyły trójwymiarowy obraz. Wymagało to jednak postawy na wprost ekranu, gdyż siedzenie pod kątem niwelowało doznania lub całkowicie psuło końcowy odbiór. Była to zauważalnie budżetowa opcja, która jednak odbijała się na jakości uzyskanego efektu.

Spirala kosztów

Konieczność zakupu dwóch produktów z w zasadzie nieograniczonym sufitem cenowym wynikającym z konieczności pokrycia marży zaawansowanych technologicznie towarów oraz ogromnym popytem, którego szkoda byłoby nie wykorzystać przy ustalaniu strategii cenowej, nie była końcem bolączek, z jakimi w tamtym czasie musieli zmagać się konsumenci tego kosztownego hobby. Ograniczona liczba stacji telewizyjnych umożliwiających seans w trójwymiarze lub konieczność nabycia takich usług za dodatkową opłatą sprawiała, iż często wybór padał na filmy w formacie blu-ray, co de facto stawiało w sytuacji bez wyjścia – tak czy inaczej trzeba było głębiej sięgnąć do kieszeni.

Piłkarski blamaż

Jednym z najgłośniejszych przypadków wykorzystania omawianej usługi w Polsce był mecz finałowy Euro 2012 pomiędzy Hiszpanią a Włochami na Stadionie Olimpijskim w Kijowie, gdy TVP HD udostępniła sygnał z tego spotkania właśnie w technologii 3D. Osoby, które zdecydowały się na ten wariant, dość szorstko wspominają doznania z oglądania meczu w ten sposób. Na forach internetowych czy z bezpośrednich relacji możemy dowiedzieć się, że położenie piłki ze względu na efekt typowy dla technologii pasywnej było trudne do oszacowania, zaś bóle czy zawroty głowy zmuszały do szybkiego powrotu na standardowe formy transmisji.

Przeczytaj także: Jak wyglądało wprowadzenie kolorowych telewizorów na świecie?

Zagubiona wygoda

2-godzinny seans kinowy to dla wielu okazja do ucieczki od bolączek dnia codziennego – tylko my, ekran i ewentualny chrzęst popcornu. Z kolei w domu czyha na nas cała masa rozpraszaczy – płacz dziecka, kolejna wiadomość od znajomego czy sąsiad wiercący w ścianie znacznie utrudniają doznania immersyjności oraz zanurzenie w efektach, za które przecież tyle zapłaciliśmy.

Serwisy streamingowe oraz telewizja wpadły na rozwiązanie, które znacznie bardziej rezonuje z widzami – rozdzielczość 4K. Tysiące filmów i seriali w najwyższej jakości z dostępem bez szczególnych wymogów dotyczących sposobów, w jaki konsumujemy treści, okazało się znacznie bardziej akceptowalne. Tendencje w decyzjach zakupowych ostatnich lat jak na dłoni wskazują, że długofalowe benefity wolimy przedkładać ponad krótkotrwały efekt „wow”.

Lawinę odejść od produkcji telewizorów 3D rozpoczął Samsung w 2016. Czy trójwymiarowego trupa uda się jeszcze kiedyś wskrzesić? Nieoczekiwany powrót do łask winyli udowadnia, że nostalgia może być istotnym czynnikiem na rynku, jednak sporo wskazuje na to, że widzowie odrobili lekcję z błędów, jakie popełnili producenci telewizorów i okularów, przez co 3D pozostanie domeną kin.

Herb Miasta Rzeszowa
Rzeszów - Stolica innowacji
Teatr Przedmieście
ALO Rzeszów
Klub IQ Logo
Koło Naukowe Fotografii WSIiZ - Logo
acropip Rzeszow
drugi wymiar logo
akademia 50plus