Wywiady
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Być inną i pewną siebie – właśnie tak poezja zmieniła życie studentki Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, Veroniki Zolotarenko-Rubanskiej. Dziewczyna już ma na swoim koncie dwa zbiory wierszy w języku polskim i ukraińskim. Jednak nie zatrzymuje się tylko na tym – już wkrótce doczekamy się kolejnych tomików. O początkach jej twórczości, odnalezieniu „prawdziwego ja” i planach na życie rozmawiała Natalia Filimoniuk.

 Dwa zbiory własnych wierszy i duża liczba prezentacji literackich. Czy droga do samorealizacji była łatwa?

Moja twórcza droga zaczęła się jak miałam 11 lat. Był to ten moment, kiedy najbardziej potrzebowałam motywacji i pewności siebie. Zawsze byłam bardzo skromna i unikałam rozmów z obcymi ludźmi. Poezja dała mi siłę, za pomocą której mogłam bez osądzenia mówić o swoich myślach. Moi rodzice są malarzami. Właśnie dlatego mój ojciec zawsze chciał, żebym była malarzem lub architektem. Niestety, ale czasami nie miałam wsparcia w swojej działalności twórczej. Być może to był powód dla którego rozpoczęłam studia w Polsce. Szukałam tutaj bardziej otwartego środowiska na samorealizację. Właśnie ten kraj wywarł decydujący wpływ na stworzenie drugiej książki po polsku.

To może teraz trochę więcej o tych dwóch książkach. Co Ciebie motywowało, podczas pisania?

Traz mam dwie książki: w wersji ukraińskiej pt. „Poezja serca” oraz wersji polskiej pt. „Metamorfozy lata”. Ostatnia była niedawno opublikowana. „Metamorfozy lata” składa się z wierszy, które napisałam pod wrażeniem wspomnień z tegorocznego lata. Każda zbiórka ma różne wiersze, tylko niektóre są tłumaczone. Główny ich temat – liryka o miłosnych doświadczeniach, o dzieciństwie, o rzeczach bardziej „wewnętrznych”.

Willet 1

Skąd czerpiesz motywację i inspirację?

Bardzo lubię spędzać czas z naturą. Ona mi zawsze pomaga w napisaniu wierszy. Czasami mogę bardzo długo trzymać w głowie pomysł, a jak np., przychodzę do lasu – to otrzymuję pulę inspiracji i pomysł szybko staje się wierszem. Często zdarza się, że wiersz przychodzą do mnie w snach. Jak budzę się, od razu zapisuję wszystko na karteczce, a później podziwiam i zastanawiam się, skąd to się wzięło. Prawdziwa magia! Lubię również czytać książki i w ten sposób czerpać inspiracje. Dobrym źródłem pomysłów jest komunikacja z najbliższymi ludźmi. No i oczywiście muzyka! Mój ulubiony styl to jazz. Stwarza on bardzo filozoficzny nastrój, sprzyjający pisaniu wierszy.

Wiem, że często uczestniczysz i organizujesz różne wydarzenia literackie. Miałaś niedawno prezentację swojego nowego zbioru wierszy. Co Ciebie najbardziej przyciąga w takiego typu spotkaniach?

Miałam spotkanie w Krakowie – prezentowałam tam swoje zbiory dla znajomych i przyjaciół z którymi spotkaliśmy się w kawiarni. Miałam jeszcze wieczór literacki we Lwowie – była to prezentacja książki w ramach Forum Wydawców. Zawsze chciałam wziąć udział w podobnym wydarzeniu, ponieważ przyjeżdża wtedy wiele pisarzy, poetów i wydawców. Była tam niewyobrażalna ilość książek i ciekawych gości. Daje to mi dużą motywację do działania. Pamiętam sytuację z ostatniej prezentacji - gdy zaczęliśmy improwizować i moje wiersze były recytowane razem z muzyką w tle i okazało się, że niektórzy nie znając języka polskiego, jakoś intuicyjnie zrozumieli znaczenie słów. Był to bardzo ciekawy eksperyment. Bardzo lubię takie momenty, gdy odczuwam bezpośredni kontakt z czytelnikami.

Willet 3

Piszesz lirykę intymną. Jak dzielić się z ludźmi tym co jest „najbardziej prywatne”?

Wcześniej zawsze bałam się tego, jak ludzie mnie postrzegają. Jednak teraz, kiedy odczuwam wsparcie swoich czytelników, rozumiem, że jestem gotowa otwierać się na świat. Ludzie wokół mnie inspirują, dają motywację, pokazują, co warto publikować, a co nie. Jest to wzajemna wymiana.

Jest to twój ostatni rok na WSIiZie. Studiujesz na Turystyce i rekreacji. Jak poezja łączy się z Twoim kierunkiem studiów?

Oczywiście, że poezja jest mi bliższa. Jednak dalej zostaje jako hobby. Aczkolwiek, uważam, że Turystyka również jest bardzo twórczym kierunkiem – dużo podróżowania, nowe kultury i ludzie. Myślę, że właśnie to będzie moją główną działalnością. Nie jeden raz już prezentowałam swoją literacką działalność na uczelni, np. biorąc udział w konkursie Poetik@. Jednak nie każdy mnie zna, a więc może nie do końca zrozumieć treść moich wierszy.

Kiedy możemy spodziewać się trzeciej książki?

Nie wiem, teraz bardziej chciałabym spróbować swoich sił w pisaniu. Nie chcę ograniczać się w jednym gatunku i nawet w jednym formacie. Czasami taka jednostronność demotywuje. Myślę, że próbując siebie w innych gatunkach, autor może otrzymać inne recenzje, co skieruje go w dobrym kierunku.

 

Zdjęcia: Natalia Filimoniuk

 

 

pertutti bhelios bmediatory brzeszow stolica bspotkania z podrozami brzeszow b