Sidebar

Aktualności
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

"Sztuka jest rodzajem poznania Wszechświata, a nauka rodzajem jego kontemplacji " - te słowa wypowiedziane przez ks. prof. Michała Hellera były punktem wyjścia ostatniego w tym roku akademickim wykładu z serii "Wielkie pytania w nauce". Co łączy kosmos i muzykę? Czym jest sztuka, a czym nauka? Na te i inne pytania starali się odpowiedzieć goście - nie tylko słowami.

Kolejny wykład z serii "Wielkie pytania w nauce" odbył się pod hasłem "Cztery pory roku w nauce i w kosmosie". W wydarzeniu organizowanym przez Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie we współpracy z Tygodnikiem Powszechnym wzięli udział znamienici goście: ks. prof. Michał Heller wraz z prof. Konstantym Andrzejem Kulką, zaś ich rozmówcą, tradycyjnie, był Wojciech Bononowicz. Wydarzenie odbyło się 3 kwietnia w Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego w Rzeszowie.

Prelekcja różniła się od innych, które miały miejsce w III edycji wykładów. Tym razem goście nie używali jedynie słów w komunikacji z widzami. Prezentacji ks. prof. Hellera towarzyszyły "Cztery pory roku" Vivaldiego wykonywane przez zespół Arso Ensemble z prof. Kulką na czele. "Cztery pory roku" to cztery koncerty, które zostały poprzedzone przez cztery prezentacje naukowe. Wiosna, lato, jesień, zima - a wśród nich niezwykła podróż po meandrach kosmosu i fizyki, w którą zabrał widzów słynny polski kosmolog.

Cztery pory roku w muzyce i w kosmosie

Nauka a sztuka

Przy wiośnie, profesor tłumaczył zależność między sztuką a nauką. - Sztuka jest rodzajem poznawania Wszechświata, a nauka rodzajem jego kontemplacji - mówił. - Poprzez naukowe teorie wnikamy w tajniki wszechświata i dajemy się uwieść jego pięknu. Ksiądz tłumaczył również, że fakt występowania czterech pór roku zawdzięczamy kątowi 23 stopnie 27 minut - to trójkąt między orbitą Ziemi a równikiem galaktycznym. Jeśli Ziemia nie byłaby nachylona - prawdopodobnie pór roku w ogóle by nie było.

- Cokolwiek bym teraz nie powiedział, będzie płaskie - zażartował ks. prof. Heller po zapierającym dech w piersiach wykonaniu "Wiosny" przez prof. Kulkę i zespół, nawiązując do absurdalnej teorii płaskiej Ziemi. Nadszedł czas na część dotyczącą lata, w której kosmolog skupił się na cykliczności i czasie. - Cykliczność to temat, który w życiu naszej planety bardzo często się powtarza - zauważył. Opowiadał o topologii czasu, który w naszej kulturze jest linią prostą - co jest ciekawe, zważywszy na to, że przed erą chrześcijaństwa czas był kolisty (vide kalendarz Majów). To biblijna koncepcja czasu jest odpowiedzialna za nasze współczesne linearne jego postrzeganie - według Starego Testamentu czas się kiedyś zaczął, a wszystko ma swój koniec na Sądzie Ostatecznym.

Ksiądz profesor przyznał, że w kosmologii również standardowy model czasu ma charakter linearny - za początek uznawany jest Wielki Wybuch. U podstaw wszystkich modeli kosmologicznych leży teoria względności Einsteina, która wprowadziła pojęcie czasoprzestrzeni. Co ciekawe, teoria zakłada, że w czasoprzestrzeni nie ma jednego czasu, zaś model linearny jest wyjątkiem. - Dlaczego więc żyjemy w czasie linearnym? - pytał retorycznie kosmolog.

Cztery pory roku w muzyce i w kosmosie

Teoria wszystkiego

Po kolejnej muzycznej uczcie, jaką było wykonanie "Lata", ks. prof. Heller przeszedł do najtrudniejszej części swojego wykładu. Naukowiec zabrał widzów na wycieczkę po CERNie pod Genewą. CERN to ośrodek naukowo-badawczy położony na głębokości ponad 100 metrów pod ziemią. To właśnie tam znajduje się Wielki Zderzacz Hadronów. Ksiądz profesor przytoczył anegdotę o tym, jak w czasach komunizmu udało mu się zdobyć wizę, aby móc odwiedzić ośrodek. Opowiadał, że wraz z innymi naukowcami wjechał pod ziemię jednym szybem, po stronie szwajcarskiej, a wyjechał innym, który już znajdował się we Francji. I tu pojawił się problem, bo kosmolog wizy do Francji już nie posiadał...

Opowieść o CERNie była jedynie pretekstem do rozważań o poważnej nauce. Ks. prof. Heller tłumaczył, że w fizyce rozróżniane są cztery siły: elektromagnetyczna, silna jądrowa, słaba jądrowa oraz grawitacyjna, zaś naukowcy dążą do połączenia ich wszystkich w jedną. Nie jest to możliwe na Ziemi, ale im większą energię udaje się uzyskać w CERNie, tym bliżej jesteśmy zrozumienia początków Wszechświata. - Fizyka, którą znamy, dobrze przewiduje do ery Plancka, ale przy mniejszych odległościach nie wiemy już, co się dzieje - tłumaczył.

Teoria Wielkiego Wybuchu zakłada, że na samym początku Wszechświat był nieskończenie mały, a wszystkie wspomniane już siły były połączone w jedną. Przy 10-35 sekundy po wybuchu te siły się rozłączyły. Naukowiec zwracał uwagę na to, że to, co działo się wiele miliardów lat temu dzieje się i teraz, tylko bardzo głęboko w nas. To, co działo się przed 10-35 sekundy po Wielkim Wybuchu we Wszechświecie jest tym samym, co dzieje się bardzo głęboko w nas na poziomie 10-35 metra.

Przemijalność i powtarzalność

Kolejnym fenomenalnym koncertem była "Jesień", która stanowiła pretekst do rozmowy o przemijalności. Kosmolog stwierdził, że ludzie są niewolnikami czasu. Przypominał, że w przestrzeni można się przemieszczać, ale czasie nie możemy postąpić ani sekundy wstecz, ani sekundy w przód. - Pomimo przemijalności jest coś, co nie podlega żadnym warunkom; to że jestem, to że żyję, to że ja to ja - zwracał uwagę. - Bezwarunkowe dotyczy jednak nie tylko mnie, bez całej reszty świata nie mógłbym istnieć. Wszechświat jest kruchy. Gwiazdy się rozpadają. Słońca gasną. Śmierć termodynamiczna majaczy w oddali... Ale w tym wszystkim jest coś bezwarunkowo; coś, co sprawia, że raczej się jest niż nie jest.

Ksiądz profesor zwracał uwagę, że życie pojedynczego człowieka nie jest tylko sprawą jego samego; wszyscy jesteśmy częścią całości. - Można nie wierzyć w bezwarunkowe, ale to nie ma znaczenia, bo bezwarunkowe jest bezwarunkowe - podsumował.

Potem nadszedł czas na ostatni wspaniały koncert, "Zimę". Naukowiec zaczął swoją prezentację jeszcze raz, od początku wskazując na cykliczność czterech pór roku. Swój wykład zakończył wskazaniem trzech przewodników, którzy towarzyszyli uczestnikom tego wieczoru: Einsteina, Vivaldiego i Van Gogha.

Dyskusja mistrzów

Zwieńczeniem wydarzenia, jak zwykle, były pytania zadawane przez widzów i dyskusja prowadzona przez Wojciecha Bononowicza. Na wątpliwości związane ze swoim wyjściowym stwierdzeniem, tj. "Sztuka jest rodzajem poznania Wszechświata, a nauka rodzajem jego kontemplacji", ksiądz profesor odpowiedział krótko. - Robić dobrą naukę to wielka sztuka.

Naukowiec odpowiadał również na pytanie, czy fizyka jest sztuką. - Nazwa pięknego budynku w Warszawie wskazuje, że kultura i nauka to dwie odrębne rzeczy, ale to nieprawda, bo nauka jest częścią kultury - twierdził kosmolog. - Kiedy rzemieślnik zajmuje się nauką, to nie jest ona sztuką, a kiedy artysta, to jest.

Panowie dyskutowali na temat muzyki. Prof. Kulka odpowiadał na pytania związane z nauką gry i rozumieniem jej. Zwracał uwagę na to, że w muzyce sam talent nie wystarcza. - Dopiero biegłość techniczna i opanowanie instrumentu pozwalają pokazać swoje niezwykłe zdolności - mówił wybitny skrzypek. - Na muzyce nie trzeba się znać, trzeba ją kochać - zwracali również uwagę obydwaj prelegenci.

Dla części widzów zaskakujące było to, że kosmolog będący jednocześnie księdzem ani słowem w swojej prezentacji nie wspomniał o Bogu. - Celowo tego nie robiłem, żeby ktoś mógł o to zapytać - śmiał się ks. prof. Heller. - O wiele więcej się mówi, nie mówiąc wprost, tylko kazać sobie dopowiedzieć - mówił już poważnie. - Dzisiejszy świat jest niemądry, bo daje nam wnioski, a nie przesłanki.

Ostatnim pytaniem, z którym musieli zmierzyć się goście, było to, czy można wyzwolić się z niewoli czasu. Prof. Kulka odpowiedział, że nie, bo nawet podczas gry nie można się zapomnieć i dać ponieść muzyce. Ks. prof. Heller zwracał z kolei uwagę na to, że istnieją dwie odpowiedzi na pytanie, jedna negatywna, druga marksistowska. - Znacie bajkę o czasie? - zapytał zebranych na koniec - Cza się napić.

Ks. prof. Michał Heller jest powszechnie znanym i szanowanym polskim kosmologiem, filozofem i teologiem. Jego dorobek naukowy i działalność publicystyczna są dowodem na to, że nauka i religia nie wykluczają się wzajemnie, a wręcz się uzupełniają. Jest laureatem prestiżowej Nagrody Templetona i wykładowcą wielu uniwersytetów amerykańskich i angielskich.

Prof. Konstanty Andrzej Kulka jest światowej klasy polskim skrzypkiem wirtuozem. Jego światowa kariera zaczęła się w 1964 roku, kiedy to zdobył I nagrodę w Międzynarodowym Konkursie Radiowym ARD w Monachium. Od tamtej pory zagrał ponad 1500 recitali i koncertów symfonicznych na całym świecie. Jest profesorem Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Szopena w Warszawie.

Fot. Dominika Piętak / Archiwum WSIiZ

PerTutti - Logo
Helios - Logo
Mediatory - Logo
Miasto Rzeszów - Logo
Spotkania z podróżami - Logo
Rzeszów - Herb
Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Dalsze informacje Ok