Greckie słowo – óneiros – wykorzystywane powszechnie w sztuce, literaturze ale także w języku potocznym. Znaczące sen czy marzenie senne. Jest sposobem na przedstawienie rzeczywistość, czymś odległym. Delikatny w swoim brzmieniu, chwilami nawet rozpływający.
To senne uczucie odrealnienia, kiedy wszystko wydaje się tylko i wyłącznie odległym snem. Niczym kadry z filmu oglądanego z perspektywy widza. Wiesz że to się dzieje tu i teraz, jednak jest to nierealne – wątpliwość się same nasuwają. Ale to przecież ty jesteśmy głównym bohaterem.
To moment jazdy autobusem i wpatrywania się za okno. Wszystko jest jakby za mgłą ale namacalne. Odrealnienie towarzyszące w grupie przyjaciół. Wszyscy rozmawiają, śmieją się, gdzieś z głośnika płynie muzyka. Ognisko skrzy się oświetlając wszystko do około. Świercze grają swoją muzykę, z akompaniamentem szumu drzew. Nagle wszytko jest jakby oderwane, jakby było snem. Widząc to wszytko z boku – niczym obserwator – wiesz jak wielkie masz szczęście - jesteś tego częścią. Serial, który przysparza wielu nowych doświadczeń. Kończąc się w momencie, kiedy ktoś przez przypadek wyrwie z letargu…
Tym właśnie jest oniryzm – spostrzeżeniem szerzej na wszystko co nas otacza. Chwilowe odcięcie od świata by w spokoju pomyśleć. Tak bez przeszkadzających bodźców. Zaobserwowanie głębszego dna i spektrum wszystkich emocji. Docenienie każdej chwili i zauważenie jak duże się ma szczęście…










