Wpuściłabyś obcą osobę do swojego domu? A co, jeśli wiedziałaby o tobie więcej, niż twoi najbliżsi? „Pomoc domowa” to film, który zaczyna się jak spokojny dramat obyczajowy, a kończy jako duszny thriller psychologiczny. Z każdym kolejnym ujęciem robi się ciszej. I właśnie wtedy robi się najstraszniej.
„Pomoc domowa" (The Housemaid) zanotowała spektakularny start w polskich kinach na początku 2026 roku, przyciągając w premierowy weekend (wraz z pokazami przedpremierowymi) ponad 134 tysiące widzów. Produkcja rezygnuje z głośnych efektów na rzecz szeptu i narastającej dusznej atmosfery.
Produkcja buduje napięcie nie przez gwałtowne zwroty akcji, lecz przez codzienność: spojrzenia rzucane ukradkiem czy pytania zadawane zbyt miękkim tonem. To thriller, który szepcze, a ten szept okazuje się bardziej niepokojący niż krzyk.
Fabuła
Millie podejmuje pracę jako pomoc domowa w rezydencji, która z pozoru jest uosobieniem sukcesu – z idealnie równymi trawnikami i ciszą brzmiącą jak luksus. Jako osoba niewidzialna i dyskretna, szybko zaczyna dostrzegać sekrety domowników, co zmienia spokojny dramat w opowieść o władzy, nierównościach klasowych i niebezpiecznym przekraczaniu granic prywatności.
Aktorstwo na wysoką skalę
Filmowa adaptacja książki kładzie nacisk na wizualną sterylność i narastające napięcie budowane przez codzienność, co potęguje lęk bardziej niż sam opis literacki. Wersja ekranowa wygrywa dzięki kreacjom aktorskim.
Centralnym punktem jest rola Sydney Sweeney, która gra w sposób niezwykle oszczędny i precyzyjny, operując głównie spojrzeniem i milczeniem. Nadaje swojej bohaterce niejednoznaczny rys, sprawiając, że widz do końca nie wie, kto w tej relacji naprawdę posiada kontrolę. Partnerują jej Amanda Seyfried oraz Brandon Sklenar, tworząc na ekranie aktorską „mieszankę wybuchową”
Według krytyków
Film umiejętnie balansuje na granicy thrillera i czarnej komedii, momentami drwiąc z konwencji romansu. Choć niektórzy wytykają produkcji zmarnowany potencjał postaci granej przez Michele Morrone oraz nierówne tempo w drugiej połowie, całość broni się precyzyjnymi zwrotami akcji.
Produkcja zbiera bardzo pozytywne noty (m.in. 75% na Rotten Tomatoes), będąc określaną jako „pokręcona, ale udana” niespodzianka.
„Feig fantastycznie odnajduje się w pulpowej fikcji tworząc film zabawny i mroczny jednocześnie, dający widzom to, czego oczekują, a zarazem potrafiący zaskakiwać”
„Pomoc domowa” nie próbuje być sensacją na siłę – zamiast tego oferuje dopracowaną, psychologiczną historię.
To dopiero początek odkrywania mrocznych zakamarków współczesnego thrillera psychologicznego, w którym domowy spokój okazuje się tylko kruchą iluzją. Każdy dom ma swoje sekrety, a my pomagamy je odkryć, analizując najciekawsze premiery 2026 roku pod kątem gry aktorskiej, ukrytych znaczeń i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Zostań z nami, aby zawsze wiedzieć, który film warto obejrzeć, a który lepiej zostawić za zamkniętymi drzwiami.










