Technologia która pozwala żyć bez bólu. Sztuczna inteligencja wywołała nuklearną apokalipsę która zniszczyła ziemie, ale dała nam szanse na życie po śmierci?
Czy serial na podstawie książki „Misja 100” autorstwa Kass Morgan przewidział naszą przyszłość? Cała historia opowiada o setce młodocianych więźniów w celu sprawdzenia czy ziemia po 94 latach jest zdatna do życia. Dzieje się to ze względu na problem z generatorem powietrza na Arce na której dotychczas żyli. Okazuje się że ziemia nie tylko jest zdatna ale też muszą się zmierzyć w walce o przetrwanie z ziemianami. Po wielu bitwach część grupy oddala się w poszukiwaniu „Miasta światła”- ma ono dać spokój i zabrać wszelkie bóle. Po przybyciu na wyspę odnajdują wille w której znajduje się hologram sztucznej inteligencji imieniem ALIE. Aby żyć w mieście światła należy połknąć chip. Będzie przechowywał on nie tylko wspomnienia ale odbierał ból, a po śmierci można będzie żyć w mieście światła wiecznie. Jak się okazało ALIE sama wywołała wojnę nuklearną ze względu na przeludnienie. Przed wyłączeniem jej zdążyła ostrzec że nadchodzi kolejna nuklearna apokalipsa. Po wylocie w kosmos jej stwórczyni dalej pracowała nad nową wersją chipa i ta pozwalała przechowywać pamięć i przekazywać ją dalej. Ta wersja była przekazywana po śmierci Becci (poprzedniej przywódczyni) kolejnym ziemianinom jako oznakę przywództwa. W końcowej części okazało się, że była również trzecia wersja urządzenia. Ta ponownie przechowywała pamięć z tą różnicą że dana osoba mogła żyć dalej po śmierci w nowym ciele. Czym się różniła od poprzedniej? Wersja 2 przechowywała wspomnienia wszystkich władców a ta ostatnia tylko konkretnej osoby. Patrząc na szybko rozwijającą się sztuczną inteligencję możemy się spodziewać próby bycia nieśmiertelnym. Natomiast musimy uważać aby ten sposób nie zabił nas na rzecz zapełnienia swojego „miasta”.










