logo wsiiz main

POLECAMY

Artykuły
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Rośliny domowe są nieodłącznym elementem dekoracyjnym w każdym domu. Jedni preferują masową hodowlę kaktusów, inni wszystko, co pnie się do góry, a kolejna grupa wybiera te okazy, które najbardziej urzekają swoimi barwnymi kwiatami lub liśćmi. Sama niedawno zaczęłam przygodę z pierwszymi domowymi roślinami i znalazłam swój ulubiony typ, a moja kolekcja szybko przerodziła się z jednego sukulenta na znacznie bardziej efektowne gatunki. Przedstawię dzisiaj te rośliny, z którymi już się „zaprzyjaźniłam”. Zdołałam je poznać i określić ich potrzeby, więc na pewno będą kwitły w moim domu jeszcze przez wiele sezonów.

całość

EPIPREMNUM

Moją pierwszą rośliną domową było epipremnum. Łatwo zaaklimatyzowało się w nowym mieszkaniu, a wraz z rozpoczęciem wiosny niezwykle szybko rozpoczęło swój wzrost. Jest to roślina pnąca, osiągająca nawet ponad 5 metrów długości. Można ją polubić za to, że jest w stanie wybaczyć wiele błędów. 

W internecie znalazłam sprzeczne informacje o podlewaniu epipremnum - jedni pisali, że nie lubi wody, drudzy odwrotnie, że wręcz chłonie ją, jak szalone. Z mojego doświadczenia wiem, że to druga opcja okazała się prawdziwa. Epipremnum ma to do siebie, że nie uschnie od razu, jeśli ominie go jedno czy dwa podlania, jednak gdy zależy nam na jego szybkim wzroście i wypuszczeniu nowych liści, sugerowałabym regularne podlewanie i to nie małą ilością wody. U mnie przyjęło się podlewanie raz na tydzień/półtora. Podlewam go „na oko” (mniej więcej pół szklanki bezpośrednio do miejsca, skąd wyrasta roślina). Jeśli widzę, że roślina szybko ‘wypiła ’ wodę, a jej ziemia jest sucha, również nie zaszkodzi podlać.

Epipremnum

HEDERA HELIX (BLUSZCZ DOMOWY)

Bluszcz domowy to kolejna roślina pnąca, która dość szybko rośnie w warunkach domowych. Spotykałam ją najczęściej w łazienkach, ponieważ słynie ze swoich właściwości wchłaniania wilgoci z powietrza, dzięki czemu uniemożliwia rozwój pleśni w mieszkaniu.

Podobnie jak epipremnum, potrafi wybaczyć dłuższy czas bez dostępu do wody, ale ponownie przypomnę, że jeżeli zależy nam na jej szybkim wzroście nie zaszkodzi regularne podlewanie. Ja stosuję u niej taki sam schemat, jak w poprzednim przypadku - około pół szklanki na tydzień. Bluszcz lubi być zraszany, więc raz na około dwa lub trzy tygodnie zapewniam mu taki rytuał z użyciem miękkiej (np. przegotowanej) wody.

Hedera czuje się lepiej na stanowisku zacienionym. Dodatkowo możemy manewrować układem rośliny, podczas jej wzrostu. Jeśli bluszcz nie znajdzie żadnej podpory na swojej drodze, jego pędy będą zwisały, natomiast gdy zależy nam na pięciu się rośliny do góry, musimy zapewnić jej dostęp do podpory.

hedera

TRZYKROTKA

Swoją trzykrotkę mam od niedawna i jest bardziej humorzasta niż pozostałe rośliny. Przede wszystkim dość szybko reaguje na za dużą ilość wody i zdecydowanie odradzam podlewanie jej bezpośrednio do miejsca wyrastania - powoduje to przelanie rosnących poniżej liści, przez co zaczynają one gnić. Z tego samego względu odradzałabym jej zraszanie. Radziłabym podlewać ją około raz na jeden lub dwa tygodnie miękką wodą (około 1/3 lub 1/4 szklanki). Gdy po godzinie widzimy, że woda nadal stoi w doniczce, to należy ją wylać, aby nie doszło do gnicia korzeni.

Jeśli chodzi o jej stosunek do nasłonecznienia, to w moim wypadku sprawdza się praktycznie w każdym miejscu. Nie szkodzi jej większy cień ani bardziej intensywne nasłonecznienie (oczywiście z umiarem, żeby nie przypalić liści). 

trzykrotka

MONSTERA

Monstera rośnie znacznie wolniej niż bluszcz czy epipremnum. Najbardziej słynie ze swoich dziurawych liści. Te rosną stosunkowo powoli - od kiedy posiadam swoją w ciągu roku wypuściła 2-3 nowe liście. Monstera lubi regularne podlewanie. Ja dostarczam jej około 1/3 lub 1/4 szklanki miękkiej wody raz w tygodniu. Natomiast zraszam ją częściej niż bluszcz, bo raz na tydzień. Czasami ścieram kurz z liści wilgotną ściereczką. Jej liście są dość spore - na oko wielkości dłoni - więc przetarcie zebranego kurzu nie powinno jej zaszkodzić. Wody nie wlewam bezpośrednio do miejsca skąd wyrasta roślina, lecz podlewam ją od spodu. Jeśli widzę, że woda od dłuższego czasu stoi „niewypita” wylewam ją, aby nie doszło do przelania i przegnicia korzeni.

Monstera naturalnie występuje w lasach tropikalnych, stąd jej zamiłowanie do wilgoci. Nie polecam stawiać jej bezpośrednio na słońcu (liście żółkną, brązowieją - przekonałam się o tym sama, gdy zostawiłam ją przy oknie, a następnie wyjechałam na dłuższy czas). Monstera o wiele bardziej sprawdzi się w centralnej części pokoju, oddalona od okna. Pomimo swojego powolnego wzrostu, w stosunku do wyżej wspomnianego bluszczu, przy odpowiedniej pielęgnacji może osiągnąć nawet 2 metry wysokości, więc warto dać jej czas.

monstera

 

PerTutti - Logo
Helios - Logo
Mediatory - Logo
Miasto Rzeszów - Logo
Spotkania z podróżami - Logo
Rzeszów - Herb