Sidebar

logo wsiiz

logo wsiiz main

POLECAMY

Oko na świat
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Papierowe, szklane, stalowe, bambusowe, a nawet z makaronu. Jest wiele rodzajów słomek. 3 marca 1888 roku Marvin C. Stone otrzymał patent na papierową słomkę do picia. Dlatego co roku ma miejsce tzw. „Dzień Słomki do Picia”. Z tej okazji skupmy się na konkretnej wersji tego przyrządu – plastikowej – produkowanej na masową skalę.

Nie trzeba specjalnie się wysilać żeby zaobserwować choćby najdrobniejszą krzywdę jaką ludzie wyrządzają przyrodzie. Wyrzucona puszka przez okno jadącego samochodu, plastikowe sztućce porzucone na ziemi przy budce z kebabem, czy wyrzucony podczas spaceru papierek po lodach. To takie proste. Po co się wysilać? To tylko jeden papierek… Jednak jeśli wszyscy myśleliby w ten sposób, to o ochronie środowiska nie moglibyśmy nawet mówić. Dodajmy, że jest nas obecnie ponad 7,5 miliarda ludzi. Z takim nastawieniem nie moglibyśmy spodziewać się zbyt dalekiej przyszłości. Niszczymy przyrodę, której jesteśmy częścią – czy to nie paradoks?

Coraz częściej mówi się o ekologii. Wiele zmian jakie zachodzi przywraca wiarę w lepsze jutro. Wprowadzone zostały opłaty za wszystkie reklamówki w sklepach. W skład tego weszły oczywiście powszechnie znane „jednorazówki” wykonane z plastiku. Początkowo spotkało się to z oburzeniem. Twierdzono, że przyczyną jest tylko chęć podwyższenia zysku z dochodu właścicieli sklepów. Natomiast z czasem ludzie stopniowo się do tego przyzwyczaili. Zamiast plastiku w nawyk weszło noszenie ze sobą koszyków czy materiałowych toreb na zakupy. Sama stale noszę przy sobie bawełnianą, składaną torbę. Nie stanowi to dla mnie problemu, a przy okazji sprzyjam środowisku oraz nie wydaję zbędnie pieniędzy na masę reklamówek.

Ostatnio będąc w restauracji Sphinx usłyszałam ciekawą rozmowę między kelnerem a klientem z sąsiedniego stolika. Mężczyzna zamówił sok i pytał się dlaczego nie dostał słomki jak zawsze. Kelner wyjaśnił, że nie bez powodu. Niedawno ich sieć restauracji wprowadziła zasadę, że podają klientom słomki dopiero gdy zostaną o to poproszeni. Takie działanie odbywa się w ramach akcji ratowania delfinów, które ranią się przez plastikowe słomki trafiające do oceanów.

Chciałabym uświadomić wszystkim jak olbrzymią krzywdę potrafią wyrządzić nawet „nieistotne” plastikowe słomki do picia. Wiele osób bezmyślnie wyrzuca plastik gdzie popadnie. Niestety jedynym problemem nie jest długotrwały rozkład plastiku, ale również szkody jakie wyrządza on uszkadzając np. rafy koralowe czy zwierzęta. Wyobraźcie sobie teraz urocze i piękne żółwiki, które majestatycznie pływają w oceanie… Wszystkich taki widok potrafi zachwycić oraz zrelaksować. Przecież kto nie kocha tych ślicznych istotek? A teraz wróćcie do rzeczywistości i oglądnijcie poniższy filmik z udziałem niewinnego żółwika, któremu utknęła w nosie wspomniana „nieistotna” plastikowa słomka:

To zdarzenie zostało udokumentowane i rozpowszechnione w 2015 roku. Filmik przedstawia działania kilku wolontariuszy, którzy wspólnie postanowili pomóc poszkodowanemu żółwiowi. Niezaprzeczalnie widać, że podczas interwencji żółw zaczął strasznie krwawić. Jednak konieczne było usunięcie plastikowej słomki, która blokowała(coraz bardziej) drogi oddechowe zwierzęcia. Ostatecznie groziło to uduszeniem. W takich sytuacjach jak ta zwierzęta nie są w stanie poradzić sobie same. Powodem tego jest fakt, że plastik to sztuczny wytwór człowieka na który przyroda nie jest uodporniona. Mam nadzieję, że ta historia rozwiewa wszystkie wątpliwości na temat szkodliwości plastiku w jakichkolwiek ilościach.

PerTutti - Logo
Helios - Logo
Mediatory - Logo
Miasto Rzeszów - Logo
Spotkania z podróżami - Logo
Rzeszów - Herb