
Lądowanie w Normandii było momentem przełomowym dla II wojny światowej. W tych dniach ważyły się dalsze losy ludzkości. Utworzenie nowego frontu zachodniego miało dać aliantom przewagę. W ten sposób Niemcy musiałyby odpierać atak z dwóch stron. Jednak stworzenie tego frontu okupione było wielkimi stratami. Ludzie Ci trafiali w sam środek zażartych walk, w których walczyli z wszystkich sił o przetrwanie. Każda ze stron posiada swoich świadków. Wśród nich pojawiają się opowieści szeregowego z amerykańskiego 505. PIR (Parachute Infantry Regiment, w tł. Pułku Spadochroniarzy) oraz człowieka, którego żołnierze nie przypadkiem nazwali „Bestią z plaży Omaha”.










