Artykuły
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Kolejny reportaż projektu Ukrainer. Tym razem zabierzemy państwa do Serhijiwki na Besarabii.

 

Serhijiwka – wieś na Besarabii, blisko Odessy. To miejsce różni się od sąsiadującej Zatoki. Tutaj jest mniej hałasu, mniej nocnych imprez czy luksusowych łodzi. Tutaj czas płynie wolniej.

To klimatyczny kurort, gdzie można kąpać się do woli, napić się wody mineralnej, skorzystać z leczniczych basenów błotnych. Jednak nie wszyscy, którzy tutaj przyjeżdżają lubią leżeć na plaży i odpoczywać. Wioska leży na brzegu Budackiego jeziora słonego, jest także żeglarskim ośrodkiem. Tutaj na małych łódkach, miłośnicy żeglarstwa regularnie przygotowują się do "łapania fal". Swoich sił próbują zarówno chłopcy, jak i dziewczęta. Są to uczniowie szkoły żeglarskiej, której założycielami są Wiaczeslaw i Oleksandr Smetańscy. Ich łódki płyną wyścigiem przez jezioro Budackie do Morza Czarnego. Jedni uczniowie starają się utrzymać na wodzie, natomiast drudzy już są mistrzami Ukrainy w żeglarstwie.

Wiaczeslaw

Wiaczeslaw Smetanka zaprasza nas do jednego z pokoi w ośrodku rekreacyjnym „Wodnyk”. W żeglarskiej szkole był wtedy dość spokojny sezon. Ten obiekt Wiaczeslaw zbudował własnymi rękami, skonstruował pawilon oraz wyjście do jeziora przez trzcinę, żeby można było wypłynąć prosto w morze lub zacumować jachty żaglowe. Sam jeździ na starych żygulach (radziecki samochód) i jest jednym z niewielu miejscowych, który rozmawia z nami po ukraińsku, choć przyznaje, że przyzwyczaił się do języka rosyjskiego. Mówi, że rosyjskiego używali wojskowi radzieccy emeryci, którzy przyjeżdżali tu, aby spędzić ostatnie lata na działkach. Tata Wiaczeslawa też jest byłym żołnierzem. W Kazachstanie poznał przyszłą żonę: tam obaj opanowywali "dziewiczą ziemię". Waczeslaw wspomina, że jeszcze w dzieciństwie marzył o żeglarstwie: — Urodziłem się w Serhijiwce. Kiedy miałem 8 lat, czyli 50 lat temu, zacząłem zajmować się żeglarstwem, później zaprosiłem młodszego brata Oleksandra. Bardzo mu się spodobało, na tyle, że postanowił zbudować w rodowitym miasteczku obóz, gdzie można było organizować rozgrywki na poziomie międzynarodowym. Już w latach 90. do Serhijiwki przyjechali młodzi sportowcy z Wielkiej Brytanii.

9 1 1619x1080

Żeglarskie miasto partnerskie Serhijiwki

— U nas się mówi miasta partnerskie, a oni mówią "sister town" — opowiada Wiaczeslaw o miasteczku Rotherham, skąd na rozgrywki na Ukrainę przyjeżdżali żeglarze. Znajduje się ono w Południowym hrabstwie Yorkshire i ciągnie się wzdłuż obu brzegów rzeki Don. Rotherham jest jednym z centrów żeglarstwa w Anglii. Miłośnicy tego sportu trenują właśnie tu, na brzegu miejskiego zbiornika retencyjnego. Miejscowe ośrodki żeglarskie walczą o odwiedzających i regularnie organizują rozgrywki. W Rotherhamie można zaspokoić wszystkie potrzeby duszy morskiej. Nie ma znaczenia, czy jesteś początkującym, czy masz już pewne doświadczenie: tutaj znajdziesz wygodne miejsce, gdzie będziesz mógł spokojnie trenować.

Oleksandr i Wiaczeslaw kiedyś zawarli umowę między Bilhorod-Dniestrowskim liceum (szkołą w Serhijiwce) a brytyjskimi ośrodkami nauczania. Wszystko po to, aby dzieci mogły wymieniać się doświadczeniem. Studenci-wolontariusze z Wielkiej Brytanii pomagali w prowadzeniu lekcji języka angielskiego w szkołach, a ukraińskie dzieci brały udział w zawodach żeglarskich za granicą. Właśnie z tego projektu Wiaczeslaw jest dumny:

— Spotykaliśmy się z premierem. Mam gdzieś zdjęcie: premier Wielkiej Brytanii, mój brat, ja i nasi uczniowie.

Dzięki „pozarządowej” dyplomacji Wiaczeslawa, Brytyjczycy przekazali do Serhijiwki sprzęt do sporządzenia ambulatorium, karetkę reanimacyjną i leki. Nie prosząc o nic w zamian. Współpraca z Wielką Brytanią trwała przez 5 lat. Później, jak mówi Wiczeslaw, w tę historię wtrącili się byli urzędnicy, którzy nic nie zrobili, tak więc projekt został zamknięty. Teraz czas na jego odrodzenie, uważa Smetanka.

15 3 1619x1080

Szkoła żeglarska i jej uczniowie

Dla rozwoju żeglarstwa i yachtingu Wiaczeslaw widzi wielkie perspektywy w miastach z kurortami na Południu Ukrainy:

— Anglicy mają na każdym małym stawie jakieś łódki i szeroko rozwiniętą infrastrukturę.

Zdaniem doświadczonego trenera, żeglarstwo to nie tylko rozgrywki. Jest to możliwość dla dzieci do otrzymania różnorodnej wiedzy i umiejętności:

— Trzeba umieć walczyć z żywiołami wody i wiatru, znać konstrukcję łódki, umieć zawiązać węzeł, ustawić żagiel, wbić gwóźdź. Do tego trzeba umieć pływać i nie dać się utopić. Niezbędna jest wszechstronna wiedza.

Wspomina też o książce z przepisami rozgrywek, której też trzeba się nauczyć. Mówi, że później ta wiedza przyda się w życiu codziennym. Jeżeli od dzieciństwa uda się opanować żagle, będzie łatwiej w przyszłości uczyć się innych rzeczy. Takie dziecko, według Wiaczeslawa, łatwo się nauczy jazdy samochodem. Fizyczne ćwiczenia również pomagają w wzmocnieniu zdrowia dzieci. Wiaczeslaw mówi, że ci, którzy chodzą pod żaglami mniej chorują. Według niego nad morzem nie ma takich mikroorganizmów, które są w mieście.

Na obszarpanym billboardzie, który znajduje się na terytorium szkoły, widać zdjęcia uśmiechniętych chłopczyków i dziewcząt:

— Tutaj nasi uczniowie występują na Mistrzostwach Europy w zeszłym roku. Początkujący widzą, jak starsi koledzy jeżdżą na rozgrywki i też chcą zdobywać medale.

Wiaczeslaw Smetanka opowiada o tym, w jaki sposób jego szkołę znajdują nowi uczniowie:

— Ktoś czytał opowieści Jules Verne'a, ktoś inny przeczytał o żaglach lub gdzieś zobaczył.

Niektórzy chcą zobaczyć świat, spróbować nieznanej dla siebie kuchni. Dzieci są dziećmi. Wszystkich wychowańców trener nazywa swoimi dziećmi. Nie lubi wyróżniać kogoś spośród innych. Mówi, że mistrzów jest wiele. Są też tacy, którzy musieli odejść ze sportu przez wiek:

— Są już dorośli, mają po 40 lat. Są też młodzi. Nawet moja chrześnica jest mistrzynią Ukrainy w "Optymiście" (tj. pojedynczy wyścigowy jacht mieczowy międzynarodowej klasy, który wykorzystują do nauczania dzieci podstaw żeglarstwa).

Widać, że Wiaczeslaw jest dumny, ale nie chce mówić o zawodowych osiągnięciach:

— Dzisiaj już nie pracuje jako trener. Od lat jestem tu po prostu administratorem, dbam o porządek w szkole, organizuję i sędziuję rozgrywki.

Na pytanie z kogo jest najbardziej dumny, Wiaczeslaw Smetanka nazywa imię swojego brata:

— Oleksandr przejął ode mnie pałeczkę i prowadzi uczniów na co dzień.

W dzień przeprowadzenia wywiadu z Wiaczeslawem, nie udało się nam porozmawiać z jego młodszym bratem. Niestety, 14 października Oleksandr Smetanka tragicznie zginął blisko Odessy. Znaleźli go we własnym aucie na dnie morza.

 

Przeczytaj cały artykuł: Serhijiwka. Żagle zamiast trzciny

Więcej o pobycie ekipy Ukrainer w Serhijiwce oglądajcie w vlogu.

 

Zdjęcia: Serhiy Korovayny, Oleksandr Ratushniak

 

PerTutti - Logo
Helios - Logo
Mediatory - Logo
Miasto Rzeszów - Logo
Spotkania z podróżami - Logo
Rzeszów - Herb
Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Dalsze informacje Ok